5,5-calowy iPhone będzie mocniejszy niż zwykła szóstka? Ma to sens?

5,5-calowy iPhone będzie mocniejszy niż zwykła szóstka? Ma to sens?
05.08.2014 13:28
5,5-calowy iPhone będzie mocniejszy niż zwykła szóstka? Ma to sens?
Źródło zdjęć: © cultofmac
Mateusz Żołyniak
Mateusz Żołyniak

Wielkość ekranu to nie jedyna cecha, która może różnić nadchodzące iPhone'y. Przynajmniej tak twierdzą azjatyccy analitycy.

Większość plotek sugeruje, że jesienią pojawią się dwa nowe iPhone'y. Pierwszy, który wyposażony będzie w 4,7-calowy ekran, ma zostać zaprezentowany już we wrześniu. Nieco później (najpewniej w październiku) dołączyć do niego ma większy, 5,5-calowy brat. Oba urządzenia mają wyglądać bardzo podobnie, ale główną różnicą będzie długość przekątnej wyświetlacza.

Na tym jednak nie koniec. Mówi się bowiem, że w większym z nowych iPhone'ów dostępna będzie powłoka ochronna wykonana z szafirowego szkła. W osobnym wpisie wspominał zresztą już o tym Miron. Teraz Appleinsider podaje kolejną różnicę między modelami. Powołując się na raport Timothy'ego Arcuriego z firmy Cowen & Co., serwis ujawnił, że 5,5-calowy iPhone 6 może mieć mocniejszy układ niż zwykła wersja z 4,7-calowym ekranem.

Jaki może być nowy Apple A8?
Źródło zdjęć: © treport.co.kr
Jaki może być nowy Apple A8?

Appleinsider podaje, że gigant zamówił podobno u TSMC (Taiwan Semiconductor Manufacturing Company) dwa rodzaje chipów - jeden z nich jest fizycznie większy od drugiego i ma trafić na pokład większego ze smartfonów. Najbardziej prawdopodobną opcją jest wykorzystanie w drugiej wersji Apple A8 mocniejszego GPU z większą liczbą rdzeni. Możliwe jest również, że gigant zwiększy liczbę rdzeni CPU, ale jest to opcją zdecydowanie mniej prawdopodobną.

W redakcji zastanawialiśmy się chwilę na tymi informacjami, gdyż są dość zaskakujące. Apple kiedyś stosowało w iPadach autorskie układy z "X" w nazwie, które były bardziej wydajne niż chipsety z iPhone'ów. W zeszłym roku firma jednak postawiła na jeden chipset Apple A7, który trafił zarówno do iPhone'a 5s, jak i iPada Air. Ten z tabletu miał tylko o 100 MHz wyższe taktowanie. Może wydawać się więc, że kolejne rozdzielanie linii Apple A8 na dwa układu sensu nie ma, o czym wspomina Michał.

Michał Mynarski:

Jeżeli do wersji 5,5-calowej miałby trafić mocniejszy kawałek krzemu to osobiście nie widzę w tym sensu. A7 pokazało, że bez kompleksów radzi sobie z rozdzielczością wyświetlacza Retina w iPadach, jednocześnie nie poniewierając termalnie mniejszym iPhone'em. Oczywiście - większy rozmiar iPhone’a 5.5” pozwala zastosować układ o większej powierzchni (tzw. die), nie tylko ze względu na więcej miejsca na płytce, ale również na łatwiejsze chłodzenie pasywne. Pytanie tylko czy jest sens wykorzystywać taką możliwość, jeżeli wiele ona nie daje?

Należy też pamiętać, że kolejny SoC to kolejna linia produkcyjna, a aktualnie sprzęt Apple i tak napędzają trzy różne procesory poza A7 - w iPadzie Mini, iPhone 4S oraz AppleTV siedzi A5, w iPhone 5C mamy A6 oraz A6X w iPadzie czwartej generacji. Można dywagować, czy kolejna defragmentacja krzemu nie zapowiada ew. rychłego ubicia pierwszej trójki z tej listy?

Miron z drugiej strony sugeruje, że rozwiązanie może się sprawdzić. O ile większy z iPhone'ów będzie cechować się również większymi możliwościami.

Miron Nurski:

Wszystko zależy od funkcjonalności obu urządzeń. Samsung zawsze pakuje do swoich Note'ów nieco mocniejsze podzespoły niż do S-ek m.in. ze względu na większą ilość zasobożernych funkcji (głównie tych związanych z rysikiem). Niewykluczone, że 5,5-calowy iPhone 6 w przeciwieństwie do 4,7-calowego będzie oferował np. możliwość współdzielenia ekranu między dwiema aplikacjami. W takim wypadku upchnięcie do niego mocniejszych bebechów na pewno miałoby sens.

Dwa różne układy w nowych iPhone'ach wydają się dziwne, ale firma w końcu będzie musiała usprawiedliwić - wierząc plotkom - zauważalnie wyższą ceną 5,5-calowego iPhone'a. Może więc okazać się, że znajdziemy w nim ten sam układ co w kolejnych iPadach (lub nieco niżej taktowany), a sam sprzęt będzie pozwalał na obsługę aplikacji pisanych z myślą o tabletach Apple'a. Może zdarzyć się również, że większa powierzchnia płytki wynika z zastosowania nowego pomocniczego chipu, który testowany będzie tylko w 5,5-calowym iPhone'ie. Jakby nie było, różnica w wydajności obu wersji 64-bitowego Apple A8 nie powinna być kolosalna.

Jak będzie w rzeczywistości? O tym przekonamy się zapewne dopiero na premierze nowych iPhone'ów.

Źródło:Appinsider via GSMArena

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)