555: dlaczego numery telefonów w amerykańskich filmach zawsze zaczynają się od tych cyfr?

Sekwencji 555 nie mogło zabraknąć także w "Toy Story"
Sekwencji 555 nie mogło zabraknąć także w "Toy Story"
Miron Nurski

27.11.2018 12:56, aktual.: 28.11.2018 14:27

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Chcesz łatwo wygrać barowy zakład? Załóż się ze znajomymi, że jeśli podczas oglądania hollywoodzkiej produkcji któryś z bohaterów poda drugiemu numer telefonu, wstuka go w klawiaturę lub zapisze na kartce, będzie się on zaczynał od 555. Dlaczego tak się dzieje?

Ten numerowy absurd został wyśmiany w filmie "Bohater ostatniej akcji" z 1993 roku. Protagonista w trakcie rozmowy z Arnoldem Schwarzeneggerem zauważył, że istnieje tylko 9999 siedmiocyfrowych numerów zaczynających się od 555 (choć naprawdę istnieje ich 10 000). Wbrew odpowiedzi aktora, numery kierunkowe nie rozwiązują tego problemu.

Nietrudno się domyślić, że numery zaczynające się od 555 wykorzystywane są w przemyśle filmowym, bo nie są przypisane do zwykłych użytkowników. Dzięki temu zyskuje się pewność, że widz wybierający numer Pogromców duchów nie dodzwoni się do Bogu ducha winnego fryzjera. Historia sekwencji 555 jest jednak bardziej zawiła.

Dlaczego akurat 555? Wszystko zaczęło się w czasach, gdy numery telefonów wyglądały zupełnie inaczej

Dziś numery telefoniczne składają się wyłącznie z cyfr i ciężko sobie wyobrazić, by było inaczej. Kilka dekad temu było.

Na początku istnienia rynku telekomunikacyjnego, połączenia nawiązywało się przez centralę. Najpierw należało skontaktować się z operatorem, który przekierowywał połączenie pod wskazany numer.

W USA aż do lat 60. ubiegłego wieku obowiązywał system literowo-cyfrowy. Numery składały się początkowo z trzech liter i czterech cyfr, a następnie z dwóch liter i pięciu cyfr. Pierwsze znaki to litery, od których zaczynała się nazwa miejsca, do którego przypisano numer telefonu.

"PENNSYLVANIA 6-5000" BY GLENN MILLER

"Pennsylvania 6-5000" z piosenki Glenna Millera to tak naprawdę numer telefonu do hotelu Pennsylvania w Nowym Jorku: PE 6-5000. Numery zapisane w takiej postaci łatwiej było przekazywać operatorom niż same sekwencje cyfr.

Z czasem numery trzeba było przekonwertować

Wraz z rozwojem technologii, pozwolono abonentom, by sami wybierali numer, pod który chcą zadzwonić. System literowo-cyfrowy przestał się sprawdzać, dlatego zaszła konwersja numerów do postaci cyfrowej.

Aby ułatwić cały proces, litery zastąpiono cyframi przypisanymi do nich na klawiaturze alfanumerycznej. Litera P znajduje się na klawiszu 7, a litera E na klawiszu 3. Tym samym numer PEnnsylvania 6-5000 został zmieniony na 73-6-5000.

Numerów zaczynających się od 55 było niewiele

Do klawisza 5 przypisane są litery JKL, czyli wyłącznie spółgłoski. Niewiele jest anglojęzycznych nazw miejsc zaczynających od dwóch z tych liter. Gdy obowiązywał system literowo-cyfrowy, wyjątek stanowiła garstka numerów KLondike X-XXXX.

Szybko zauważono, że najmniej numerów zaczynało się od KLondike 5, czyli sekwencji zastąpionej później przez 555. Z racji rzadkiego występowania zarezerwowano ją dla numerów specjalnych. 555-1212 to wciąż aktywny numer to informacji telefonicznej w USA.

Sekwencja startowa 555 została też podłapana przez przemysł filmowy. Z rzadka trzy piątki znajdują się w środku numeru, gdy podawany jest też numer kierunkowy.

Obecnie Hollywood ma na własny użytek 100 numerów zaczynających się od 555

Jednostka odpowiedzialna w Stanach za generowanie i przypisywanie numerów telefonów, zarezerwowała dla amerykańskiego przemysłu filmowego 100 numerów: od 555-0100 aż do 555-0199. To niewiele, więc istnieje spora szansa na to, że obejrzałeś w swoim życiu kilka filmów, w których występował ten sam numer telefonu.

Historia jest więc dość zawiła, choć tak na dobrą sprawę można to było zrobić prościej. W polskich filmach często podawane są po prostu numery pięciocyfrowe, które są krótsze od będących w użyciu numerów stacjonarnych i komórkowych.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)