64 bity Qualcomma na serio

64 bity Qualcomma na serio12.04.2014 17:33
Qualcomm Snapdragon 808 / 810
Qualcomm Snapdragon 808 / 810
Źródło zdjęć: © Anandtech.com
Michał Mynarski

Qualcomm mnie nie zaskoczył, prezentując w mijającym tygodniu kolejne dwa procesory oparte na architekturze 64-bitowej. Nie zdziwiła mnie ani zapowiedź, ani technologia, której amerykańska firma planuje użyć. To wszystko jednak świetnie obrazuje pewne zjawisko...

64-bitowy Apple A7 był określany jako medialna hucpa, przerost formy nad treścią i niecelny strzał firmy z Cupertino. Od tego czasu minęło ponad pół roku i dziś z pewnością można powiedzieć, że Apple zrobił to po raz kolejny. Podszedł do stolika, przy którym siedziała uśpiona konkurencja, i wywrócił go do góry nogami wraz z kartami, żetonami i kuflami piwa. Cupertino krzyknęło "sprawdzam!", a nikt w tym rozdaniu nie miał asa w rękawie.

Do 64-bitowego wyścigu dołączyła Nvidia, zapowiadając hucznie swoją nową autorską architekturę Denver, o której parę słów napisałem w tym artykule. Niedługo potem również Samsung potwierdził, że z chęcią dołączy do zbrojeń i że także przygotuje nowe rozwiązanie (dobrze, że się ocknął, bo linia Exynos praktycznie umarła).

Qualcomm też na szybko sklecił odpowiedź w postaci Snapdragona 410, tyle że w żadnym wypadku nie jest to topowa jednostka.

Jak słusznie czytelnicy i autorzy zauważyli, w tym roku przespano rozwój procesorów. Podczas gdy Apple zrobił naprawdę spory krok naprzód, flagowce z Androidem praktycznie stoją w miejscu. Snapdragona 801 można śmiało nazwać delikatnym liftingiem (to po prostu podkręcona osiemsetka), odznaczającym się przesadnie taktowanym zegarem 2.3 GHz. Czy to oznacza, że przemysł półprzewodnikowy dostał zadyszki?

Niekoniecznie. Ale we wrześniu zeszłego roku musiał przemyśleć swoje plany na najbliższe dwa lata. I przy okazji popadł w głęboką konsternację.

Widać to po premierze Qualcomma. Procesory Snapdragon 808 i 810 to wprowadzenie 64 bitów do najszybszych, najbardziej pożądanych jednostek. Te jednostki wraz z 610 i 615 (zapowiedziane w lutym br.) trafią do nadchodzącej, kolejnej fali flagowców i urządzeń z wysokiej półki.

Wpis o nowych SoC przygotował dla Was Mateusz. Pozwolę sobie tylko przypomnieć, że obydwa są oparte na rdzeniach ARM: Cortexach A57 i A53. Obydwa wykorzystują wątpliwą technologię big.LITTLE. Słabszy 808 jest układem 6-rdzeniowym, a 810 8-rdzeniowym. Qualcomm stawia zatem na pompowanie specyfikacji poza granice rozsądku, co jest dla mnie niemałym zaskoczeniem. W krótkiej historii ekspansji ARM amerykańska firma zapisała się raczej jako powściągliwa i sceptyczna wobec ładowania rozdmuchanych PR-owo rozwiązań.

Warto przypomnieć, że gdy swego czasu na rynku rozgościła się 4-rdzeniowa Tegra 3, Qualcomm wciąż inwestował w układy Dual Core (wtedy Snapdragona S4). Wyszedł na tym bardzo dobrze: był to zwrot w jego historii. Między innymi dzięki tym działaniom Qualcomm jest teraz niekwestionowaną potęgą na rynku mobilnych SoC.

Teraz jednak sytuacja się zmieniła, a ostatnie zapowiedzi firmy dobitnie świadczą o tym, o czym się mówi od dłuższego czasu. Twórcy mobilnych SoC we wrześniu zeszłego roku obudzili się z ręką w nocniku. Pogłoski o zbliżających się premierach 64-bitowych architektur krążyły już od pewnego czasu. Było pewne, że nowe twory ARM będą wspierać tę technologię. Jednak gdy Apple nagle wyskoczył z gotowym układem, który za parę tygodni miał trafić do rąk użytkowników, reszta producentów zbierała szczękę z podłogi. Nikt nie był na to gotowy, a to, co zobaczyliśmy w tym tygodniu, jest efektem paniki, jaką Apple zasiał na rynku.

Żeby zobrazować to, o czym piszę, przytoczę krótką historię. Qualcomm od lat swoje najważniejsze procesory opierał na autorskich rdzeniach. Nie korzystał z tego, co dostarczało ARM.

  1. Snapdragon S1 QSD8650 (HTC Evo 4G, Droid Incredible) i QSD8250 (HTC Desire, HD2, 7 Mozart, 7 Trophy, 7 Pro, Nexus One) - rdzenie Scorpion.
  1. Snapdragon S2 MSM8255T (HTC Flyer, Sensation XL, Titan, Titan 2, Sony Ericsson Xperia Arc S) - rdzenie Scorpion.
  1. Snapdragon S3 MSM8260 (HTC Sensation, Sensation XE, Evo 3D, One S, Sony Xperia S) i MSM8660 (HTC Evo 3D, Rezound, Samsung Galaxy Note) - rdzenie Scorpion.
  1. Snapdragon S4 MSM8960 (HTC One X, One XL, Windows Phone 8X, Samsung Galaxy S3, Nokia Lumia 1020, Motorola RAZR HD, Sony Xperia T LTE) i MSM8260A (HTC One S, Sony Xperia T) oraz APQ8064 (HTC Droid DNA / J Butterfly, Nexus 4, LG Optimus G) - rdzenie Krait oraz Krait 200.
  1. Snapdragon 600 APQ8064T (HTC One, One Max, LG Optimus G Pro, G Pad 8.3, Samsung Galaxy S4, Galaxy S4 Active) - rdzenie Krait 300.
  1. Snapdragon 800 8974-AA (LG G2, G Flex, G Pro 2,Nexus 5, Samsung Galaxy Note 10.1 2014, Galaxy S4 LTE+, Note 3, Sony Xperia Z Ultra, Z1, Nokia Lumia Icon, Lumia 1520) - rdzenie Krait 400.

Oto krótka lista czołowych SoC Qualcomma z ostatnich paru lat (od momentu wejścia na rynek Androida) wraz z ówczesnymi flagowcami i urządzeniami z najwyższej półki, do których trafiły. Wszystkie opierały się na autorskich rdzeniach Qualcomma, a rozwiązania licencjonowane przez ARM rezerwowano dla jednostek przeznaczonych dla sprzętu ze średniej i niskiej półki. W przypadku czołowych SoC amerykańska firma ufała swojej technologii (uczciwie trzeba powiedzieć, że czasem z gorszymi rezultatami), jednak przez ostatnie dwa lata dobrze na tym wychodziła. Rdzenie ARM, chociaż potężne (np. Cortex A-15), miały problem z ilością emitowanego ciepła i koszmarnie drenowały baterię.

Spójrzmy teraz, jak wygląda line-up zapowiedzianych 64-bitowych jednostek Qualcomma:

  1. Snapdragon 410 - rdzenie Cortex-A53.
  1. Snapdragon 610 - rdzenie Cortex-A53.
  1. Snapdragon 615 - rdzenie Cortex-A53.
  1. Snapdragon 808 - rdzenie Cortex-A53 & Cortex-A57.
  1. Snapdragon 810 - rdzenie Cortex-A53 & Cortex-A57.

Wszystkie 64-bitowe jednostki Qualcomma będą oparte na gotowych rdzeniach ARM. Cztery na pięć zapowiedzianych SoC to bezpośredni następcy czołowych układów amerykańskiej firmy! Świadczy to o tym, że Qualcomm nie był gotowy na erę 64 bitów w urządzeniach mobilnych i prawdopodobnie po premierze iPhone'a 5S musiał radykalnie zmienić swoje plany, i to błyskawicznie. 64-bitowe Kraity nie są gotowe, ba, nawet Snapdragon 805 nie jest gotowy i pojawi się dopiero za mniej więcej pół roku. Zaprezentowane w tym tygodniu 808 i 810 nie trafią na rynek wcześniej niż w 2015 r. Snapdragony 615 i 610 przewidywane są na Q4 2014, czyli rok po premierze iPhone'a 5S.

Interesujące jest to, jak szybko Qualcomm zmienił swój harmonogram. Wydawało się, że na chwilę zbłądził, gdy niespodziewanie pojawił się Cyclone [architektura rdzenia w procesorze Apple A7 - przyp. red.]. Zgodnie z przeciekami przed premierą iPhone'a 5S Qualcomm na 2014 rok szykował tylko jednostki 32-bitowe. Jednak przed końcem 2013 roku dodał szybko pierwsze SoC oparte na 64-bitowych instrukcjach ARMv8 (Snapdragon 410).

Anand La Shimpi:

Qualcommowi należy się uznanie za elastyczność, szybkie odrobienie lekcji (m.in. zwolnienie PR-owca między innymi) i przebudowanie całego harmonogramu. W tym wielomilionowym biznesie zaplanowanie działań na mniej więcej dwa lata do przodu na pewno było trudne. Jednak było to możliwe tylko dzięki postawieniu na Cortexy, tj. gotowe architektury ARM. Mimo wszystko w najbardziej optymistycznym scenariuszu firma jest rok w plecy względem Apple'a. Gdy na rynku pojawią się pierwsze warte uwagi 64-bitowe rozwiązania (Snapdragon 615), prawdopodobnie będzie już po premierze Apple A8. Choć wątpię, by firma z Cupertino była w stanie zaskoczyć nawet w połowie tak mocno jak rok czy dwa lata temu, to nadal będzie miała przewagę, i to sporą. A nawet nie wspomniałem o kwestii wsparcia software'owego, czyli 64 bitach na Androidzie. Sądzę jednak, że akurat ona zostanie rozwiązana w ciągu najbliższych dwóch, może trzech miesięcy.

PS Zachęcam do lektury tekstu o tym, co 64 bity zmieniają w procesorze (na przykładzie Apple A7 i dlaczego teraz ma to niewiele wspólnego z pamięcią RAM :)

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)