Choć Liquid Zest Plus - bo o nim mowa - cechuje się taką oto specyfikacją:
Pierwsze skrzypce gra bateria, której pojemność to aż 5000 mAh
Akumulator ten będzie musiał udźwignąć 5,5-calowy ekran o rozdzielczości raptem 1280 x 720, więc można oczekiwać więcej niż zadowalających rezultatów w kwestii jego wydajności.
Tego samego nie można będzie można raczej powiedzieć o zastosowanym układzie, bo czterordzeniowy MT6735 jest jednostką stworzoną z myślą o budżetowcach. Na szczęście wspierają go 2 GB pamięci RAM, więc - przy dobrej optymalizacji - telefon powinien działać sprawnie.
Acer chwali się ponadto potrójnym autofokusem, który wykorzystuje laserowy, fazowy i kontrastowy pomiar ostrości. Jak skuteczne jest takie rozwiązanie? Tego nie wiadomo, ale biorąc jednak pod uwagę fakt, że nie mówimy o flagowcu, nie oczekiwałbym zostawiających konkurencję w tyle cudów.
Acer wypowiada wojnę Asusowi
Ciężko oprzeć się wrażeniu, że Liquid Zest Plus ma być bezpośrednim konkurentem ciepło przyjętego przez rynek ZenFone'a Max. Oba telefony mają ekrany o takim samym rozmiarze i takiej samej rozdzielczości, tyle samo pamięci, aparaty o identycznej rozdzielczości oraz - przede wszystkim - równie pojemne baterie.
Liquid Zest Plus w USA ma kosztować ok. 250 dolarów, czyli równowartość 960 zł bez podatków. Dla porównania ZenFone Max kosztuje u nas 999 zł. Jeśli Acer przekroczy ten poziom, raczej nie będzie miał czego u nas szukać.