ZNAPS - magnetyczne złącze ładowania w każdym smartfonie i tablecie

ZNAPS
ZNAPS
Źródło zdjęć: © kickstarter.com
Łukasz Skałba

21.07.2015 10:49, aktual.: 21.07.2015 13:21

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Do niektórych rozwiązań przyzwyczailiśmy się przez lata i przez to wydają się nam one wygodne. Jednak "wygoda" to rzecz względna, a rewolucyjny, magnetyczny adapter do ładowarek zdaje się to potwierdzać.

W 2006 roku Apple wprowadził w MacBookach złącze MagSafe, które działało (a w zasadzie działa do dziś) dzięki przyciąganiu magnetycznemu. Wystarczy zbliżyć wtyczkę, aby ta automatycznie zaskoczyła na swoje miejsce. Co więcej, dzięki takiemu rozwiązaniu przy przypadkowym pociągnięciu kabla nie wyłamujemy złącza, ani nie zrzucamy laptopa na ziemię. Jest to więc rozwiązanie wygodne i bezpieczne, którego próżno szukać u konkurencji, a przez Apple'a że stosowane w bardzo podobnej formie już niemal 10 lat.

Teraz zobaczmy jak to wygląda w smartfonach. Mamy złącze Micro-USB, które w ciemności poprawnie włożyć za pierwszym razem jest bardzo ciężko. Lepiej jest z wtyczką Apple - Lightning. Jest ona odwracalna, co rozwiązuje ten jeden problem. Wszystkie problemy rozwiązałoby natomiast złącze działająca analogicznie do tego z Maców. Właśnie taki jest ZNAPS.

Jest to adapter kompatybilny zarówno z Micro-USB jak i z Lightning. Składa się on z większej części nakładanej na końcówkę tradycyjnego kabla do ładowania oraz mniejszej, którą "zatykamy" samo złącze w telefonie. W sumie to naprawdę je zatykamy, bo według producenta element blokuje dopływ wody do wnętrza urządzenia. Szkoda tylko, że nie wspominają, że woda może wlać się także innymi otworami, które pozostają niezabezpieczone. Ale mniejsza o to...

ZNAPS
ZNAPS© kickstarter.com

Istotne jest to, że androidowe złącze staje się dzięki ZNAPS złączem dwustronnym, a dzięki magnesom możemy podłączyć telefon do ładowania w każdych warunkach, nie używając żadnej siły, jedną ręką. Gdy natomiast ktoś pociągnie za kabel podłączony do telefonu, ten po prostu się odłączy i unikniemy w ten sposób nieprzyjemnej konfrontacji urządzenia z podłogą.

Oczywiście, żeby to wszystko miało sens, smartfon (lub tablet) musi być cały czas "zatkany". Zastanawiam się, czy niektórym użytkownikom nie będzie przeszkadzać wystający z dołu ich smartfona "magnes". Odrobinę to szpeci. Myślę jednak, że korzyści jakie niesie ZNAPS są tego warte i ja nie zastanawiałbym się ani chwili. Może nawet wspomogę projekt na Kickstarterze. A właśnie! Celem twórców było 120 tysięcy dolarów, a już teraz, na początku zbiórki, udało im się uzbierać prawie 750 tysięcy! Widać więc, że na to właśnie czekali użytkownicy. Na coś, co będzie komfortowe i bezpieczne. Na coś, co ułatwi ich codzienne życie.

Własny egzemplarz otrzymają osoby, które przeleją na konto projektu przynajmniej 11 dolarów (ok. 40 zł). Najtańszy zestaw obejmuje jedną wtyczkę i jeden adapter do kabla, a wysyłka ma się rozpocząć w listopadzie.

Dziwię się tylko, dlaczego Apple wciąż nie zaimplementował technologii z MacBooków do iPadów i iPhone'ów. Moim zdaniem w przypadku tych urządzeń, takie złącze miałoby jeszcze większy sens niż w laptopach.

Źródło: Kickstarter

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)