Poważnie. To już nie jest kwestia dokupienia smyczy, pokrowca czy migającej pierdółki na sznurku. Nawet nie zakup słuchawek. Do tych urządzeń można sobie dokupić na przykład samochód. A co! Wtedy każda wyprawa - czy to na ostatnie szusowanie w Tatrach, czy na pierwszy wczesnowiosenny - spacer zyskuje nowy wymiar. Powiedzcie do widzenia płytom kompaktowym zacinającym się na polskich drogach. iPody i iPhone'y wytrzymają największe wertepy, grając płynnie i bez przeskoków.
Jednak nie wszystkie auta mają już wbudowane docki do iPodów i iPhone'ów. Co ciekawe wszystkie mają zapalniczki, choć coraz mniej kierowców pali. Z drugiej strony to dobrze. Ale o tym za chwilę.
Przypiąć dziś iPoda do auta i tak jest łatwiej, niż dolać płynu do spryskiwaczy. Wystarczy radio z wejściem AUX albo USB. I kabelek. Ale to potrafi każdy.
Darujmy też sobie pasywne uchwyty do elektroniki - choć akurat w ofercie iSource jest w czym wybierać. Poza tradycyjnymi przyssawkami na szybę, można skorzystać z Macally Mcup - czyli uchwytu wygodnie montowanego w to miejsce, które producenci samochodów przewidzieli jako uchwyt na kubek z kawą.
Dla iPoda i iPhone'a wymyślono rozwiązania o niebo lepsze. Choćby transmiter Belkina TunaBase FM - wyjątkowo zmyślny. Montuje się go w gnieździe zapalniczki (oto do czego one służą), sam uchwyt niezwykle łatwo dostosować do dowolnego modelu iPoda. A co najważniejsze - sam wyszukuje wolne pasmo, na którym będzie transmitował muzykę prosto do samochodowych głośników.
Albo również ze stajni Belkina - przenośny transmiter Tune FM, przypinany do portu w iPodzie lub iPhonie. Również łatwy do dostrojenia. A jednocześnie niewymagający zasilania.
A może tak iść krok dalej. I zamiast pośredników między iPodem a radiem - kupić po prostu samochodowe radio Alpine - świetnie zintegrowane z dowolnym iPodem mającym uniwersalne złącze (bez iPoda shuffle). Radia Alpine nie tylko transmitują muzykę z iPodów. Ich panele pozwalają na obsługę iPoda bez jego wyciągania. Może sobie spokojnie leżeć w schowku na mapy.
W samochodowej ofercie iSource każdy znajdzie sposób - najlepszy dla siebie - na połączenie iPoda lub iPhone'a z samochodem. A ci, którzy szukają tylko zwykłej samochodowej ładowarki - też chętnie sięgną choćby po model Macally z dwoma gniazdami zasilania USB. Jedno z nich pozwala naładować baterie dosłownie w godzinę. Taki sposób na domowe oszczędności. Bo w końcu za prąd wytwarzany przez samochodowy alternator - w sumie nie płacimy.
Źródło: isource