W nocy na oficjalnym profilu Androida na Twitterze pojawiły się dwa tweety; pierwszy z nich zawiera informację, że aktualizacja dla Nexusa 7 (2012), Nexusa 7 (2013) oraz Nexusa 10 rusza już dziś. Z drugiego dowiadujemy się natomiast, że pozostałe urządzenia otrzymają nowe wydanie systemu “wkrótce”. Czy jest się z czego cieszyć? Niekoniecznie.
Przede wszystkim Google donosi, że dopiero rozpoczął się proces aktualizacyjny, a system – zgodnie z tradycją – będzie udostępniany użytkownikom stopniowo. Zanim aktualizacja obejmie wszystkie egzemplarze może minąć kilka dni, a nawet tygodni. Ponadto zaznaczam jeszcze raz, że mówimy tutaj wyłącznie o tabletach w wersji Wi-Fi. Data aktualizacji wariantów 3G/LTE oraz Nexusa 4 pozostaje niewiadomą. Chciałbym się mylić, ale nie sądzę, by była to kwestia kilku dni, bo w takim wypadku Google zapewne wolałoby się wstrzymać i udostępnić aktualizację wszystkim modelom ze swojego portfolio za jednym zamachem.
Wygląda na to, że aktualizacja Nexusa 4 i Nexusów 7 z obsługą kart SIM rozpocznie się za kilka tygodni, a cały proces potrwa kolejne kilka tygodni. Niewykluczone więc, że ostatecznie czas dzielący datę premiery Androida 4.4 KitKat do dnia, w którym ostatnia partia Nexusów otrzyma aktualizacje będzie liczony w miesiącach.
Zdaje sobie sprawę, że coś takiego dzieje się nie po raz pierwszy, ale jeszcze nigdy wcześniej produktów w ofercie wyszukiwarkowego giganta nie było tak dużo, więc dopiero teraz ta swoista, hmm, fragmentacja zaczyna być mocno odczuwalna. Dochodzi bowiem do sytuacji, w której użytkownicy korzystający zarówno z tabletu, jak i smartfona Google’a przez pewien czas będą korzystać z dwóch urządzeń pracujące pod kontrolą różnych wersji systemu operacyjnego. Moim zdaniem coś takiego w świecie Nexusów nie powinno mieć miejsca.
Oczywiście wszystkie urządzenia brandowane przez Google’a z pewnością i tak otrzymają nową wersję systemu o wiele szybciej niż jakikolwiek smartfon czy tablet z nakładką producenta, ale mimo wszystko pewien niesmak pozostaje. Wiele osób sięga po Nexusy właśnie ze względu na szybkie aktualizacje, a te niestety okazują się nie być tak szybkie, jak można by sobie życzyć. Warto również wspomnieć o tym, że z dość sporym rozczarowaniem ze strony użytkowników spotkał się fakt, iż dość szybko zakończyło się wsparcie dla Galaxy Nexusa. Czyżby aktualizacyjny czar Nexusów zaczynał pryskać?