Android Ice Cream Sandwich na Wildfire. Żart? Niekoniecznie

Android Ice Cream Sandwich na Wildfire. Żart? Niekoniecznie
21.02.2012 18:00
ICS na Wildfire | fot. własne
ICS na Wildfire | fot. własne
Tomasz Nowak
Tomasz Nowak

Co chwilę pojawiają się informacje na temat aktualizacji urządzeń do Androida 4.0. Użytkownicy tych nowszych nie martwią się o to, czy ich smartfon będzie działał pod kontrolą tej wersji systemu, ale kiedy to nastąpi. A co ze starszymi urządzeniami, które nie dostaną oficjalnej aktualizacji?

Co chwilę pojawiają się informacje na temat aktualizacji urządzeń do Androida 4.0. Użytkownicy tych nowszych nie martwią się o to, czy ich smartfon będzie działał pod kontrolą tej wersji systemu, ale kiedy to nastąpi. A co ze starszymi urządzeniami, które nie dostaną oficjalnej aktualizacji?

Na to pytanie postaram się odpowiedzieć na przykładzie wysłużonego już HTC Wildfire. Czy Ice Cream Sandwich ma na nim w ogóle prawo bytu? Android 4.0 już w chwili premiery zrobił na mnie duże wrażenie. Używam systemu Google'a od wersji 2.1 (zarówno z nakładką HTC Sense, jak i AOSP), a dopiero ICS naprawdę przypadł mi do gustu. Nowy interfejs, launcher, nawet widżety wyglądają świetnie. Widać, że w ten system włożono wiele pracy.

Instalując Androida ICS na wiekowym Wildfire nie spodziewałem się cudów. Myślałem, że jego używanie będzie mocno utrudnione. Okazało się jednak, że całość działa zaskakująco dobrze. To moja opinia i nie każdy musi się z nią zgadzać.

ICS na Wildfire
ICS na Wildfire

Wildfire ma procesor starszej generacji (ARMv6), w dodatku bez dodatkowego procesora graficznego. Trudno było mówić o pełnej płynności na 2.3 Gingerbread z Sense UI. Ice Cream Sandwich również nie jest w pełni płynny. Zdarzają się zawieszki i przycięcia. Teoretycznie powinno ich być dużo, ale dzięki lepszej optymalizacji tak nie jest. Aby lepiej to zobrazować postanowiłem przedstawić wrażenia z korzystania z Androida 2.3.7 Gingerbread i 4.0.3 Ice Cream Sandwich. Obydwa systemy testowane na Wildfire z podkręconym procesorem do 710 MHz. ROM z Androidem 2.3.7 to Cyanogen Mod 7.1, a 4.03 to nieoficjalny Cyanogen Mod 9.

Wiem, że porównanie launcherów nie jest zbyt wiarygodne (na Gingerbread używam Go Launcher Ex, na ICS Apex Launcher), ale zdecydowałem się je pokazać. Pierwszy filmik przedstawia Androida 2.3, drugi - Ice Cream Sandwich. Jak widać, system działa dość płynnie. Największy problem, z jakim spotkałem się w ICS, to opóźnienie przy wchodzeniu do app drawera. Pojawia się ono od czasu do czasu, ale nie jest specjalnie uciążliwe.

GB App Drawer test

ICS App drawer test

Drugie porównanie obejmuje przeglądarki. Tutaj jest duża różnica. Jak widać na poniższych filmikach, zarówno strona mobilna Google, jak i Komórkomania.pl ładują się zdecydowanie szybciej na ICS. A to niejedyne usprawnienie. Praca na wielu kartach jest łatwiejsza. Również strona wizualna przeglądarki nieco się zmieniła. Nawet początkujący użytkownik nie będzie miał problemu z jej obsługą. Zaznaczam, że filmik nie oddaje codziennego użytkowania telefonu. Przeglądarka na ICS podczas normalnego użytkowania działa zdecydowanie szybciej.

Przeglądarka w Gingerbreadzie:

GB Browser test

Przeglądarka w Ice Cream Sandwich:

ICS Browser Test

Na temat aplikacji trzeba powiedzieć trochę więcej, szczególnie tych stworzonych przez Google'a. Niektóre z nich zmieniły się nie do poznania, czym jestem zachwycony. Zmieniając stronę wizualną, Google pomyślał nad tym, co robi. Świetnym przykładem jest aplikacja Gmail. Chyba większość użytkowników smartfonów z Androidem z niej korzysta. Przez długi czas, kiedy używałem Gingerbreada, zdążyłem się przyzwyczaić do umiejscowienia przycisków i najczęściej używanych opcji.

Gmail w ICS zmienił się diametralnie i choć przez chwilę byłem nieco zdezorientowany, to szybko opanowałem interfejs, który różny jest od wersji z Gingerbreada. W dolnym panelu znajdują się przyciski, w tym przycisk odświeżania. Zmiana z pozoru nic nie znacząca, jednak zwiększa komfort użytkowania. Dla porównania, aby odświeżyć listę maili w Androidzie 2.3, trzeba wybrać przycisk menu, a dopiero potem opcję Odśwież. W ICS zostało to usprawnione - wystarczy jeden ruch palcem.

GMail na ICS i GB
GMail na ICS i GB

Kolejnym istotnym elementem systemu jest launcher. Co prawda używam Apexa, ale jest on niemal identyczny z tym użytym w czystym ICS. Co takiego wprowadza ten element? Przede wszystkim widać tutaj pochodzenie lodowej kanapki. Jak wiadomo, system ten miał zatrzeć różnice pomiędzy tabletami i smartfonami. To, co świetnie sprawdzało się na tabletach, zostało z powodzeniem wprowadzone w ICS.

Teraz w app drawerze są dostępne dwie zakładki – aplikacje i widżety. O ile pierwsza nie różni się specjalnie od znanej z GB, o tyle widżety są nowością. Dawniej aby dodać widżet, dodawało się go do pulpitu wyłącznie po nazwie. Ilu z nas po zainstalowaniu nowych widżetów nie wiedziało, który wybrać? No właśnie. ICS wprowadził podgląd widżetów, który eliminuje ten problem. Proste i przyjemne. Wszystkie te usprawnienia oprócz wygody mają jeszcze jedną zaletę. Początkujący użytkownik nie będzie miał problemu z obsługą systemu. Jest to chyba pierwszy Android, w którym położono nacisk na prostotę działania.

Przemodelowano również Ustawienia. Skupiono się na funkcjach internetowych. Są one najbardziej widoczne i użytkownik ma do nich łatwy dostęp. Uśmiech na mojej twarzy wywołała opcja wykorzystania danych. Funkcja praktycznie podstawowa, jeśli korzysta się z mobilnego Internetu. Oprócz tego, że wyświetlane są szczegółowe informacje, ile danych zostało zużyte (i, co ważniejsze, ile zużyła ich konkretna aplikacja), można ustawić limit, po przekroczeniu którego dostęp do Internetu zostanie zablokowany. To świetnie rozwiązanie dla osób, które mają wykupiony określony pakiet danych.

Licznik danych
Licznik danych

Ostatnie porównanie dotyczy aplikacji Android Market, która na ICS w końcu działa tak, jak powinna. Jak widać na poniższych filmikach, różnica jest powalająca. Być może przewijanie stron nie działa zbyt płynnie, ale nie oszukujmy się: to tylko Wildfire, cudów nie będzie. Zmiany są natomiast tak widoczne, że podczas codziennego użytkowania odczułem znaczną poprawę w porównaniu z Gingerbreadem. W nowych urządzeniach nie odczuwa się istotnej różnicy. Na przykładzie Wildfire można się natomiast przekonać, że różnica jest.

Android Market w Gingerbreadzie:

GB Android Market test

Android Market w Ice Cream Sandwich:

ICS Android Market test

Niestety, pomimo mojego zachwytu Androidem 4.0 na Wildfire nie działa kilka rzeczy. Nie da się zrobić zdjęcia, obejrzeć filmików w YouTube czy udostępnić Internetu przez WiFi. Nie działa również domyślna galeria. Nie ma co się dziwić, biorąc pod uwagę, że ROM to wersja nieoficjalna.

Możliwości sprzętowe Wildfire nie pozwalają na wiele. Jednak moim zdaniem nawet on poradzi sobie z nowym systemem. Wiele elementów działa o wiele szybciej niż w Gingerbreadzie. Niestety Wildfire, tak jak wiele innych telefonów, nie dostanie oficjalnej aktualizacji. A szkoda. Gdyby dopracowany ROM z ICS (bez żadnych nakładek systemowych) trafił na starsze urządzenia, to jestem pewien, że przeżyłyby one drugą młodość.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)