Aparat Google - recenzja

Aparat Google - recenzja
Andrzej Zagdański

17.04.2014 12:51, aktual.: 18.04.2014 10:35

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Google niespodziewanie, za pośrednictwem Sklepu Play udostępniło wczoraj nową wersję aplikacji Aparat. Wprowadza ona kilka ciekawych funkcji.

Jest szybciej i wygodniej

Po zainstalowaniu aplikacji, w oczy rzuca się nowa ikona. Po kliknięciu w nią, przez chwilę wyświetla się szary ekran i już po sekundzie pojawia się właściwy interfejs nowej aplikacji. Jest to ogromna poprawa - poprzedni Aparat potrafił uruchamiać się bardzo długo, przez co mogliśmy stracić idealne momenty na zrobienie zdjęcia. Teraz wszystko dzieje się momentalnie. Chciałoby się powiedzieć - wreszcie.

Drugą, bardzo ważną zmianą jest pełne pokrycie fotografowanego obszaru. Otóż wyświetlacze nowoczesnych smartfonów mają proporcje 16;9. Stosunek boków w zdjęciach wynosi natomiast 4:3. W poprzedniej aplikacji aparatu, Google, chcąc unowocześnić jej wygląd, rozciągnęło podgląd kadru na cały ekran więc wyświetlany obszar miał proporcje 16:9. Zdjęcia zaś robiliśmy w 4:3, przez co część kadru u góry i u dołu była ucięta. Było to bardzo denerwujące - nie widzieliśmy przecież tak naprawdę całej fotografowanej sceny. Teraz wreszcie się to zmieniło. Może aplikacja nie wygląda już tak nowocześnie ponieważ szary pasek ze spustem migawki ucina część ekranu, ale wreszcie widzimy to, co naprawdę uwiecznimy na zdjęciu.

Tryby fotograficzne
Tryby fotograficzne

Niezależnie od orientacji (wertykalnej lub horyzontalnej oczywiście), gestem przesunięcia od lewej strony ekranu, możemy wysunąć sześć trybów robienia zdjęć.

Są to:

  • Photo Sphere czyli tryb panoram sferycznych;
  • Panorama;
  • Lens Blur czyli rozmycie soczewkowe;
  • Camera umożliwiająca robienie standardowych fotografii;
  • Video;

Przełączanie pomiędzy trybami jest płynnie, bez najmniejszych spowolnień.

Photo Sphere
Obraz

Funkcja Photo Sphere pojawiła się w Androidzie 4.2. Była dostępna tylko dla posiadaczy smartfonów linii Nexus 4 oraz jego następcy. Dziś, dzięki recenzowanej aplikacji, funkcja ta jest dostępna dla każdego posiadacza smartfona z Androidem 4.4.

Photo Sphere umożliwia robienie panoram sferycznych - przykład takiej panoramy możecie znaleźć klikając Tutaj

By zrobić panoramę sferyczną należy naprowadzać aparat na punkciki wyświetlane na ekranie. Interfejs prezentuje to w formie rozszerzonej rzeczywistości. Gdy już "otoczymy" się zdjęciami, algorytm skleja je tworząc panoramę którą możemy obejrzeć na urządzeniach wyposażonych w tą funkcję lub udostępnić w sieci Google+. Mimo że z biegiem czasu algorytm sklejania ujęć był udoskonalany, wciąż zdarzają mu się pomyłki. Nie radzę robić w ten sposób zdjęć architektury - niemal na pewno, budynki będą dziwnie poucinane. Photo Sphere to ciekawy bajer ale umówmy się - i tak skorzystacie z niego dwa, może trzy razy.

Panorama
Obraz
© Tworzenie panoramy

O panoramie nie ma się co specjalnie rozpisywać - funkcję taką posiada niemal każdy nowoczesny smartfon. Warto jednak zwrócić uwagę na zupełnie nowy, znacznie wygodniejszy interfejs. Jeszcze ciekawszą zmianą jest rozdzielczość panoram. W poprzedniej aplikacji, wynosiła ona 2632x448 czyli około 1.2 Mpx. Teraz, jeśli w Ustawieniach Aparatu zmienimy Rozdzielczość Panoramy na Maksymalną, będzie ona miała rozdzielczość 19968x2105 czyli uwaga... 42 Megapikseli. Tak, czterdziestu dwóch. Wreszcie możemy zrobić też panoramę 360 stopni. Brawo Google!

Rozmycie soczewkowe

Płytka głębia ostrości jest bardzo ważnym środkiem wyrazu w fotografii. Niestety, bardzo trudno jest ją osiągnąć w smartfonach ze względu na ciemne obiektywy i małe matryce. Dlatego producenci stosują różne sztuczki - Nokia ma aplikację Refocus którą skopiował Samsung, HTC zastosowało dwa aparaty. Google nie pozostało dłużne. Największą zmianą w nowej aplikacji aparatu jest właśnie Lens Blur czyli w ojczystym języku Rozmycie Soczewkowe. Po uruchomieniu specjalnego trybu, przechodzimy samouczek. Pokazuje on jak należy zrobić zdjęcie tego typu - wcisnąć spust migawki i powolnym ruchem podnieść smartfon do góry, pozwalając mu zarejestrować obiekt główny i tło. Następnie zdjęcie jest przetwarzane, co niestety trwa dość długo. Po przetworzeniu, widzimy ujęcie z ostrym obiektem i rozmytym tłem. Rozmycie możemy edytować - ustawić jego siłę oraz zmienić punkt na który aparat ustawił ostrość. Niestety, jeśli przesadzimy z siłą rozmycia, również obiekt nie będzie zbyt ostry. Czasem zawodzi też wskazanie punktu ostrości. Niemniej jednak jest to rewelacyjna funkcja która wspaniale nada się do robienia portretów lub innych zdjęć z wyraźnie zaznaczoną głębią ostrości.

Zdjęcie bez Lens Blur
Zdjęcie bez Lens Blur
Z efektem Lens Blur
Z efektem Lens Blur

Powyżej możecie zobaczyć dwa zrobione przeze mnie zdjęcia z których jedno zostało wykonane w standardowym trybie, zaś drugie z efektem Lens Blur ustawionym na wartość średnią.

Zdjęcia standardowe
Obraz

Oprócz nowego interfejsu, nie znajdziemy tu zbyt wielu funkcji. Możemy przełączać się między przednią i tylną kamerką, włączać i wyłączać lampę błyskową, zastosować HDR, włączyć linie do kadrowania, których bardzo brakowało w poprzedniej aplikacji oraz kompensację ekspozycji. Nie znajdziemy tu ani zdjęć seryjnych ani chociaż możliwości ustawiania ISO. Zupełny automat.

Filmy

W trybie wideo nie zmieniło się prawie nic. Wciąż możemy robić zdjęcia podczas kręcenia filmu, mam wrażenie że nieco poprawiono Autofocus. Ciekawostką jest, że program prosi o przekręcenie urządzenia do widoku horyzontalnego jeśli próbujemy nagrywać film w pionie. Mam nadzieje że nauczy to niektórych znawców filmowania, że wideo powinno być nagrywane w poziomie - pionowe filmiki są ostatnio plagą na YouTube i w sieciach społecznościowych.

Co zniknęło?

W Aparacie Google nie znajdziemy teraz filmów poklatkowych oraz specjalnych trybów jak Noc, Impreza czy Sport. O ile te ostatnie były praktycznie nieprzydatne i nie miały żadnego wpływu na zdjęcie, to filmy poklatkowe były ciekawą funkcją. Szkoda że zniknęły, mam nadzieję że powrócą w formie aktualizacji. Zniknęła też kontrola nad balansem bieli.

Smaczki w ustawieniach

W ustawieniach znajdziemy kilka bardzo ciekawych możliwości - przede wszystkim radzę przełączyć jakość Rozmycia Soczewkowego na wysoką oraz rozdzielczość panoramy na maksymalną. Standardowo ustawiono nieco zaniżone wartości przez co nie możemy wykorzystać całego potencjału nowej aplikacji. W zakładce Advanced znajdziemy przełącznik Manualnej Ekspozycji. Jeśli ustawimy go na pozycję ON, będziemy mogli ręcznie zmieniać kompensację ekspozycji.

Werdykt

Nowa aplikacja Aparatu naprawdę przypadła mi do gustu. Jest szybka i stabilna, ma sporo ciekawych funkcji, w tym Lens Blur dzięki któremu fotografowanie telefonem będzie zajęciem jeszcze ciekawszym. Wprawdzie funkcje działające na podobnej zasadzie były już dostępne na rynku, ale mam wrażenie, że Google wykonało to najlepiej. Jedyne czego mi brakuje to większej kontroli nad procesem powstawania zdjęć - przydałaby się chociaż możliwość ręcznego ustawienia czułości ISO, gdyż obecnie musimy polegać na pełnym automacie. Mam też nadzieję że możliwość ustawienia balansu bieli zostanie jak najszybciej przywrócona.

Aplikacja Aparat Google jest dostępna tutaj. Wymagany jest system Android w wersji 4.4 KitKat.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)