Do tej pory przedstawiano różne analizy i szacunki w sprawie sprzedaży iPadów. Niektóre przewidywały totalną klapę i kiepską sprzedaż tabletu Apple. Jednak zdecydowanie więcej prognoz było bardziej, niż optymistycznych. Daniel Tello, wenezuelski analityk zajmujący się firmą Apple, przewidywał, że kalifornijska korporacja sprzeda 1 milion iPadów już w drugim tygodniu po rozpoczęciu sprzedaży. W rzeczywistości liczba sprzedanych tabletów przekroczyła magiczną liczbę po 28 dniach od premiery - 3 maja 2o1o r.
Milion iPadów w 28 dni - to mniej niż połowa z 74 dni, czyli okresu, jaki potrzebował iPhone do osiągnięcia tego rekordu - chwali się w charakterystycznym dla siebie stylu Steve Jobs.
Steve ma się czym chwalić, bo to rzeczywiście świetny wyniki. Pamiętajmy jednak, że iPad oferuje o wiele większe zaplecze w momencie startu, niż iPhone. Do tej pory deweloperzy stworzyli tylko ponad 5000 nowych aplikacji przygotowanych specjalnie na iPada, ale na tablecie można korzystać z też z ponad 200 tysięcy programów na iPhone'a już istniejących w App Store. A do tego dochodzą przecież jeszcze e-booki.