Pomoc techniczna Apple'a na Twitterze - Apple'u, robisz to źle

Pomoc techniczna Apple'a na Twitterze - Apple'u, robisz to źle
03.03.2016 18:10
Pomoc techniczna Apple'a na Twitterze - Apple'u, robisz to źle

Apple nie jest specjalnie aktywny w serwisach społecznościowych. Firma nie ma nawet swojej głównej Strony na Facebooku, a osobne profile w różnych społecznościówkach mają jedynie pojedyncze usługi takie jak App Store czy Apple Music. Od dziś za pośrednictwem Twittera można także uzyskać pomoc od działu zajmującego się wsparciem technicznym. Przynajmniej w teorii...

Twitter to jedno z moich ulubionych miejsc w sieci. Przede wszystkim dlatego, że dzięki niemu mam szybki dostęp do informacji i stały kontakt z ludźmi o podobnych zainteresowaniach, ale istotny jest także fakt, że jest to platforma znacznie ułatwiająca kontakt z markami. Jeśli mam jakiekolwiek pytanie do sklepu, restauracji czy producenta sprzętu, w pierwszej kolejności uderzam na Twittera (o ile to możliwe).

Cieszy zatem fakt, że w końcu na Twitterze pojawił się także oficjalny profil Apple Support. Jak czytamy w jego opisie:

Apple Support:

Jesteśmy tu, by dostarczyć wskazówek, trików i przydatnych informacji, gdy ich najbardziej potrzebujesz, a jeśli masz jakieś pytanie, cóż - jesteśmy tu, by pomóc także z tym.

Niestety szybko okazało się, z jakiego rodzaju wsparciem mamy do czynienia

Chłopaki z ThinkApple postanowili trochę potrollować pomoc techniczną Apple'a, pytając o to, w jaki sposób zmienić język Siri na polski. Jedyna prawidłowa odpowiedź na to pytanie jest taka, że Siri w ogóle nie wspiera języka polskiego. Wiem to ja, wiecie wy, ale pomoc techniczna Apple'a nie wie, dlatego konieczne było dopytanie o używane urządzenie i wersję systemu.

Czy naprawdę tak wielkiej firmy nie stać na posadzenie przed komputerem kompetentnych osób?

Na tle innych firm portfolio Apple'a jest wyjątkowo skromne i przejrzyste. Gigant z Cupertino nie ma w swojej ofercie tysięcy smartfonów, pralek, lodówek, odkurzaczy i suszarek do włosów, dlatego udzielanie odpowiedzi na pytania dotyczące garstki produktów powinno być błahostką. Tymczasem przejrzyjcie sobie odpowiedzi supportu. Konkretów jest mało, bo w większości przypadków przedstawiciele firmy wklejają gotową formułkę dopytując o często zbędne szczegóły lub odsyłają do innych działów.

Rozumiem, że Apple Support zasypywany jest także przez masę głupich lub/i nieprecyzyjnych pytań, ale na konkrety wypadałoby odpowiadać konkretami. Tymczasem jeśli zapytasz o to, jak zmienić tapetę na iPadzie, najpewniej doczekasz się odpowiedzi w stylu: "podaj nam używaną wersję iOS-u, Apple ID, wzrost, numer buta, kolor włosów i nazwisko panieńskie matki swojego dentysty, a następnie zajrzyj do instrukcji". Nie tak to powinno wyglądać.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)