Apple, Wake Up!!!

fot. zimpemfish
fot. zimpemfish
Krzysztof Laber

30.04.2012 20:10, aktual.: 30.04.2012 22:10

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Samsung ciężką pracą zespołu, a nie geniuszem jednostki stworzył potęgę, przed którą muszą pochylić głowy wszyscy, z fanami Apple'a włącznie. Tylko ci najpierw muszą się obudzić.

APPLE STORE PROTEST... "WAKE UP"?

Premiera trzeciej generacji flagowego okrętu Samsunga to bez wątpienia wielkie technologiczne wydarzenie. Pisali już na ten temat Mateusz i Rafał. Mateusz w swoim tekście stwierdził, że Samsung, kopiując rozwiązania Apple'a, nauczył się, jak podgrzewać atmosferę wokół swoich produktów. Ja uważam jednak, że to nie lekcje z marketingu, ale ciężka inżynierska praca dają Samsungowi mandat do żartowania z fanów iPhone'a.

Przeszłość

Patrząc na kolejne generacje Samsunga Galaxy S, można odnieść wrażenie, że sukces tego telefonu zaskoczył nawet samego Samsunga. SGS I był po prostu jednym z wielu. Plastikowa obudowa z namalowaną farbą marką producenta nie przywodziła na myśl przyszłego iPhone-killera, nie było też żartów z firmy Apple, przecieków ani innych marketingowych zwodów. Jednak telefon odniósł sukces. Był w miarę tani i - jak na komórki z Androidem - w miarę niezawodny.

iPhone i Samsung Galaxy S
iPhone i Samsung Galaxy S

To ośmieliło Samsunga, a SGS II otrzymał znacznie bardziej szykowne ciuszki, elegancką zmatowioną pokrywę tyłu obudowy, z logo koreańskiego giganta przywodzącym na myśl grawer. Pojawiły się pierwsze dane sprzedażowe, a za nimi drwiny z fanów Apple'a. Samsung najwyraźniej uwierzył w sukces, a coś, co do niedawna było nieosiągalne, czyli wygrana Samsunga w walce z Apple'em na liczbę sprzedanych smartfonów, stało się faktem.

Teraźniejszość

Co innego Samsung. Obudowa SGS-a nawet drugiej generacji to przy iPhonie plastikowa zabawka, a i tak sprzedaje się świetnie. Ceramika, kevlar czy dowolny szlachetny materiał, z jakiego zbudowany zostanie SGS III, to wartość dodana. Apple już niewiele może poprawić, materiały i wykonanie każdego z jego produktów zakrawają o doskonałość, jedynie wygląd iPhone'a 4 (więc i 4S) może budzić zastrzeżenia.

one more thing
one more thing

Działanie Samsunga Galaxy S II jest tak dobre, jak to tylko możliwe, biorąc pod uwagę, że działa on pod kontrolą Androida. Koreańczycy ponadto od samego początku przyjęli bardzo rozsądną strategię aktualizacji. Gdy wszyscy inni producenci ścigali się, który z nich pierwszy zaktualizuje swoje słuchawki do najnowszej wersji Androida, Samsung kazał czekać.

Mozolna praca inżynierów i informatyków Samsunga skutkowała tym, że SGS zarówno pierwszej, jak i drugiej generacji był najlepiej dostosowanym telefonem do pracy z systemem Google'a. W tej dziedzinie również może być tylko coraz lepiej. Samsung jako producent Nexusa otrzymał bowiem olbrzymie wsparcie ze strony Google'a.

Zrozumieli to inwestorzy, którzy tak bali się ogłoszenia kwartalnych wyników giganta z Cupertino, że wycofując swój kapitał, doprowadzili do krótkotrwałego spadku wartości firmy o 83 miliardy dolarów, zrozumieli też analitycy. Zgodnie z przepowiedniami George'a Colony'ego z Forrester Research za cztery lata Apple przestanie być postrzegany jako firma z darem odmieniania rzeczywistości, a stanie się kolejnym producentem sprzętu.

Epilog

Patrząc na naturalnie silnego Samsunga i osłabionego po śmierci Jobsa Apple'a, chciałoby się krzyknąć: Apple Wake Up!!! Nie ma bowiem chyba osoby, która nie czuła ekscytacji, gdy po sakramentalnym One More Thing w dłoni szefa Apple'a pojawiało się nowe magiczne urządzenie. Tymczasem wydarzeniem, na które z zapartym tchem oczekuje cały świat, jest premiera komórki, na obudowie której próżno szukać nadgryzionego jabłuszka.

Przyszłość

Edit.

Kampania Wake Up!, jak zresztą zauważyli w komentarzach opisujący ją zachodni blogerzy, niosła tak mocno zakamuflowany przekaz, że w zasadzie jego zrozumienie zależało od interpretacji. Mało tego, obecnie już wiadomo, że zleceniodawcą nietypowej kampanii był nie Samsung, ale RIM. Ostatecznie nie ma to większego znaczenia, ponieważ nieważne, kto nakręca budzik, byle sygnał poderwał Applemaniaków na równe nogi... Czytając komentarze, można jednak odnieść wrażenie, że były to pieniądze wyrzucone w błoto.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)