Applemania testuje MiLi Powerskin [konkurs]

Applemania testuje MiLi Powerskin [konkurs]
20.03.2011 18:43
Applemania testuje MiLi Powerskin [konkurs]
Zbyszek Kowal
Zbyszek Kowal

Każdy użytkownik iPhone’a przyzna, że intensywne korzystanie z urządzenia Apple’a kończy żywotność jego baterii w mniej niż jeden dzień. Z tego powodu mnóstwo producentów stworzyło wiele dodatkowych akcesoriów dla telefonu firmy z Cupertino. My przyjrzeliśmy się z bliska obudowie z wbudowaną dodatkową baterią dla iPhone’a 3G lub 3GS. Wyniki naszego testu znajdziecie w rozwinięciu wpisu.

Na rynku dominują dwa rozwiązania dla powszechnego problemu z baterią. Obydwa przewidują użycie dodatkowego źródła zasilania telefonu Apple'a. Różnica pomiędzy jednym a drugim sposobem polega na tym, że w pierwszym przypadku podłączamy zewnętrzną baterię – tutaj dobrym przykładem jest testowana przez nas bateria PURO, natomiast w drugim stosuje się formę zabudowaną w postaci obudowy z dodatkową baterią.

411935984142517158

MiLi Powerskin zalicza się oczywiście do tej drugiej kategorii akcesoriów. Pomiędzy producentami tego typu gadżetów trwa ostra rywalizacja. Rynek jest dość duży (ponad 100 milionów urządzeń), a wybór naprawdę szeroki. Dlatego też producenci prześcigają się w oferowaniu coraz to pojemniejszych oraz lżejszych case’ów.

Dodatkowa moc oznacza cięższy telefon

Efektem ubocznym stosowania tego typu obudowy jest zwiększona masa telefonu oraz znacznie większy rozmiar iPhone’a. MiLi Powerskin nie jest tutaj wyjątkiem. Po zamknięciu iPhone’a w obudowie jego ciężar wzrasta niemal dwukrotnie. Znacznie zwiększają się również gabaryty iPhone’a.

411935984142779302

Warto jednak podkreślić, że MiLi Powerskin to obecnie najlżejszy i najmniejszy case obok Juice Pack Air Mophie na rynku. Jest na tyle zgrabny i tak dobrze wyprofilowany, że telefon nadal można swobodnie schować w kieszeni dżinsowych spodni. Naturalnie podwójny ciężar jest odczuwalny.

Sposób użytkowania case’a firmy MiLi jest bardzo prosty. Najpierw ładujemy obudowę za pomocą kabelka mini USB. Następnie wkładamy do środka iPhone’a. Od tego momentu nasz telefon pracuje na baterii znajdującej się w obudowie. Po wyczerpaniu energii automatycznie następuje przełączenie na baterię z iPhone’a. Ostatecznie więc korzystamy z dwóch baterii.

411935984142975910

Zastosowana bateria o pojemności 1200 mAh pozwala na korzystanie z telefonu przez dodatkowe 270 godzin w trybie czuwania oraz przez 4,5 godziny w trybie aktywnym. Po wykonanych przeze mnie testach (gry, muzyka, film) mogę potwierdzić oficjalne dane producenta. Tak właśnie jest! Co ciekawe, na iPhonie 3GS wspomniane parametry są o kilka procent wyższe.

Skuteczna ochrona kosztem wyglądu

Wykonana z błyszczącego plastiku obudowa ma jeszcze jedno zastosowanie. Chroni iPhone’a przed zadrapaniami oraz niedużymi upadkami na tylną część telefonu. Całość prezentuje się nad wyraz solidnie, rzekłbym nawet - mocarnie. Niestety, nie oznacza to, że obudowa jest odporna na zadrapania.

411935984143238054

Jak zobaczycie na załączonym do wpisu filmiku, plastik, z którego wykonano MiLi Powerskin, szybko się palcuje i w dodatku jest podatny na zarysowania. Case jest w naszych rekach od ponad miesiąca i muszę przyznać, że jak na tak intensywne używanie prezentuje się w miarę dobrze. Jedyną jego wadą jest straszne brudzenie się.

MiLi Powerskin dostępny jest w dwóch kolorach (biały oraz czarny). Warto zwrócić uwagę na to, aby kolor iPhone’a zgadzał się z kolorem case’a. Jak widać z naszego przykładu, biały z czarnym nie za dobrze wypada. Odnoszę również wrażenie, że na białym tłuste paluchy byłoby widać znacznie mniej.

Jeżeli zatem szukacie dobrego rozwiązania na przedłużenie żywotności Waszego iPhone’a 3G lub 3GS, to z czystym sumieniem mogę polecić MiLi Powerskin. Wprawdzie nie jest to rozwiązanie pozbawione wad, ale za 35 funtów nie oczekujcie gruszek na wierzbie. Case możecie zamówić na tej stronie lub poszukać egzemplarza na Allegro. Taniej jednak zamawiać z wspomnianej witryny.

KONKURS

Razem z dystrybutorem MiLi Powerskin (www.caseaddict.com) przygotowaliśmy dla Was konkurs, w którym do wygrania jest jeden egzemplarz przetestowanego przez nas case’a. Tym razem nie chcemy, abyście cokolwiek niszczyli. Dzisiaj postawimy na kreatywność i dobre poczucie humoru. Zasady zabawy poniżej.

  • Zaloguj się do systemu komentarzy z konta na Facebooku (widoczne imię, nazwisko oraz link do profilu na Facebooku)
  • Opublikuj pod wpisem zdjęcie lub filmik, na którym pokażesz nam Steve’a Jobsa zachwalającego MiLi Powerskin!
  • Dokładnie za tydzień o tej porze najbardziej kreatywnego i zabawnego czytelnika nagrodzimy egzemplarzem **MiLi Powerskin. **

Do dzieła, drodzy Applemaniacy. Nowiutki case czeka na właściciela. Niechaj czarne golfy wypełzną z szaf! Oczywiście zwykłe komentarze lub ewentualne pytania są również mile widziane.

.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)