Aria to uzbrojona w zestaw czujników nakładka na pasek smartwatcha, po której założeniu możliwa jest obsługa zegarka za pomocą gestów (a konkretnie stuknięć palcami). Tak, mówimy o akcesorium do akcesorium.
Niekoniecznie chciałbym szpecić - było, nie było - element biżuterii jakąś nakładką, ale sam pomysł na obsługę tego typu gestów jest kapitalny. Smartwatche w teorii mają sprawić, że po telefon będziemy sięgać rzadziej, ale nietrudno wyobrazić sobie sytuację, gdy mimo wszystko wygodniej jest skorzystać ze smartfona. Wystarczy że w drugiej ręce trzymamy kebaba, a zerknięcie na powiadomienia staje się mocno utrudnione. Również podczas jazdy na rowerze wygodniej i - przede wszystkim - bezpieczniej jest wyciągnąć telefon z kieszeni dresu i wznowić trening na Endomondo z jego poziomu, niż jechać bez trzymanki.
Dlatego też tego prawdziwym przełomem w obsłudze inteligentnych zegarków byłoby tego typu wsparcie dla gestów, a nie komendy głosowe czy cyfrowa koronka. Myślę więc, że osobom stojącym za projektem Aria wypada życzyć nie tyle sukcesu sprzedażowego, co przejęcia ich technologii przez jakiegoś giganta, bo ta - jak możemy zobaczyć na filmie przygotowanym przez TechCrunch - naprawdę działa.
Aria Adds Gesture Control to Android Wear
Akcesorium ma być kompatybilne ze smartwatchami z Androidem Wear oraz zegarkiem Pebble Time. Ceny to 169 dolarów (ok. 630 zł) za wersję deweloperską dla Androida Wear i 69 dolarów (ok. 260 zł) za wariant dla Pebble'a. Zanim jednak Aria trafi do sprzedaży, na Kickstarterze ruszy poświęcona jej kampania, co ma nastąpić w ciągu kilku tygodni.