Bajka o zegarku, nadgryzionym jabłku i liniach kolejowych...
Ze wszystkich nietypowych opowieści dotyczących patentów i licencji ta, którą zaraz Wam opiszę, jest jedną z ciekawszych. Niecodziennie przecież dowiadujemy się, że gigant elektroniki użytkowej musi uiścić opłatę na rzecz linii kolejowych.