Jeśli kiedykolwiek na pokładzie samolotu Lufthansy znajdzie się płaszcz zabłąkany w odmętach klasy biznes - wszyscy będziemy o tym wiedzieć. Ci, którzy troszczą się o pozostawionego w domu kota - będą mogli wysłać SMSa do domu, by mama napisała, jak czuje się pieszczoch. Już nigdy nie będzie konfrontacji i dwóch opinii o tej samej sprawie. By wyrobić sobie jednoznaczną opinię wystarczą SMSy i posty na Twitterze! Cudownie, prawda?
Niestety, pomimo to, że na pokładach Lufthansy będzie dostęp do bezprzewodowego internetu, nadal nie będzie możliwa komunikacja głosowa. Linie lotnicze tłumaczą tą decyzję troską o wygodę pasażerów. Faktycznie, współpasażer krzyczący do telefonu "biją mnie Niemcy", nie umiliłby mi lotu.
W bezprzewodowy internet wyposażone zostaną głównie samoloty wykorzystywane do dłuższych tras. Jednak Lufthansa planuje szybkie rozszerzenie usługi. Technologię dla linii lotniczej dostarczy japoński Panasonic. Zapomniałem o najważniejszym... za dobrodziejstwa mobilnej komunikacji trzeba będzie oczywiście zapłacić. Rozliczenia mają być dokonywane przez telefon komórkowy (abonament lub pre-paid) lub przy użyciu kart kredytowych. Ile kosztuje taka przyjemność? Tego jeszcze nie podano.