Blastery i miecze świetlne w dłoń. Nadszedł czas na powstanie zakończone... klęską? Recenzja Star Wars Uprising

Nie jestem i nigdy nie byłem fanem "Gwiezdnych wojen". Do zrecenzowania Star Wars Uprising zachęciła mnie rozgłos związany z premierą gry oraz to, jak wiele recenzentów miało już styczność z serią filmów G. Lucasa. Ta recenzja będzie więc nieco inna, z perspektywy laika tematyki Star Warsów,

Blastery i miecze świetlne w dłoń. Nadszedł czas na powstanie zakończone... klęską? Recenzja Star Wars Uprising 1

Wnioskując z mojego ogólnego researchu, akcja toczy się gdzieś w galaktyce, po wydarzeniach, które miały miejsce w Powrocie Jedi. Niewiele mi to mówi, a mam wrażenie, że misje rozgrywają się w jednym i tym samym miejscu, bo pomimo pozornego podróżowania po planetach, scenografia tylko na to wskazuje.

Mamy możliwość przelotu między planetami, układami. Wciąż jednak obowiązuje nas schemat pogadaj z gościem, leć gdzieś, postój chwilę i postrzelaj, zbierz nagrodę. Jednym słowem - nuda. Dialogi dla niekumatych nie mają większego znaczenia. Podobnie z całą historią.

Blastery i miecze świetlne w dłoń. Nadszedł czas na powstanie zakończone... klęską? Recenzja Star Wars Uprising 2

Bohater, którego wybieramy wśród 4 możliwych ras, ma przypisane mu przez nas imię, nazwisko i płeć. Jego ruchy nie należą do najszybszych, a do wyciągnięcia spluwy zabiera się tak jak ja do nauki historii, czyli wyjątkowo powoli. Po drodze na planszach spotkać można dziesiątki skrzynek, ale szansa na znalezienie w nich złota jest taka jak na znalezienie dobrej gry w Sklepie Windows Phone.

Blastery i miecze świetlne w dłoń. Nadszedł czas na powstanie zakończone... klęską? Recenzja Star Wars Uprising 3

Interakcja w walce z przeciwnikami została ograniczona do minimum. Celowanie – auto, strzelanie – auto, brakuje jedynie autopilota, który zaprowadzi do końca poziomu. Możemy jednak wykonywać uniki, jeśli są konieczne i strzelać dodatkową, odnawialną amunicją. Przed wyjściem „w teren” uposażymy naszego bohatera w zdobyte w poprzednich poziomach zbroje czy broń.

Blastery i miecze świetlne w dłoń. Nadszedł czas na powstanie zakończone... klęską? Recenzja Star Wars Uprising 4

Gra, jeśli chodzi o działanie i sterowanie, sprawuje się w miarę dobrze. Na pierwsze 30 minut z grą przypadły aż/tylko 2 błędy (nagła zmiana języka i zablokowanie sterowania), więc na tym polu potrzebne będą poprawki. Twórcy postarali się jednak w innym temacie, ale o tym za chwilę. Grafika całkiem całkiem, muzykę również zaliczyłbym do plusów, mimo że to tylko powielany z filmów schemat podkładu skomponowanego przez Johna Williamsa

Multum opcji ulepszania postaci, broni i wyposażania według mnie jest zbędne i jedynie utrudnia życie graczom. Z drugiej jednak strony urozmaica to rozgrywkę, która jak już wspominałem do najciekawszych nie należy. Nie tylko w mojej ocenie jest to rozczarowanie, bo już zarówno Polscy jak i zagraniczni testerzy zwrócili na to uwagę. Poczekam więc na realizację planu mojego imiennika i zwyczajnie kliknę łapkę w dół.

Blastery i miecze świetlne w dłoń. Nadszedł czas na powstanie zakończone... klęską? Recenzja Star Wars Uprising 5

Co twórcom wyszło dobrze? Trailer. Po jego obejrzeniu wydawać by się mogło, że w Star Wars będziemy mieli choć krótkie przerywniki filmowe, wprowadzające nieco w klimat. Płomień nadziei gaśnie jednak wraz z pierwszymi animacjami. Oprócz spotu plusem jest także dobre Free to Play. Tutaj mikropłatności są, trzeba jednak dodać, że są nienachalne i z reguły nieduże.

Początkowo jest niesamowicie łatwo, później już nieco gorzej, jednak wciąż nie skłania nas to do sięgania po kartę kredytową. Jednym z ciekawszych aspektów jest także rozwój gry. Jako że na wydarzenia w niej osadzone duży wpływ mają gracze, oraz ich przynależność do frakcji. Wyniki starć pomiędzy tymi grupami będą inspiracją do tworzenia kolejnych aktualizacji gry.

Blastery i miecze świetlne w dłoń. Nadszedł czas na powstanie zakończone... klęską? Recenzja Star Wars Uprising 6

Ja od Star Wars Uprising wiele nie oczekiwałem, a mimo to się zawiodłem. Jak wielkie może więc być zawiedzenie fanów tej serii? Po opiniach widzę, że całkiem duże. Niektórzy z moją opinią się nie zgadzają i nie wiem czy to obiektywny zachwyt czy emocjonalny szok. Grę możecie pobrać linkami poniżej, z akcentem na możecie. Podzielcie się też opinią na temat gry w komentarzu. Niech moc będzie z Wami!

Źródło artykułu: WP Komórkomania
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ