blupill powiększa arsenał funkcji i zmienia nazwę. Zabij rachunek killbillem

killbill
killbill
Mariusz Kamiński

14.04.2011 20:18, aktual.: 14.04.2011 22:18

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Uruchomiony już jakiś czas temu optymalizator kosztów usług operatorów przeszedł marketingową metamorfozę i pokazał swoje nowe oblicze. Killbill, bo tak teraz nazywa się usługa znana wcześniej jako blupill, nie jest jeszcze wersją, którą twórcy chcieliby oznaczyć numerem 1.0, ale już teraz staje do walki o bardzo obiecującą niszę rynkową, jaką stanowią sfrustrowani i zirytowani użytkownicy telefonów komórkowych.

Zasada działania tej usługi przypomina nieco zegarek szwajcarski. Skomplikowany mechanizm analizuje dane pochodzące z naszego konta abonenckiego w serwisie jednego z operatorów (wystarczy podać numer telefonu i jednorazowe hasło dostępu do konta), by następnie w możliwie przystępny sposób zaprezentować nam te taryfy, które pozwolą obniżyć (czasami kilkakrotnie) koszty bez konieczności zmiany sposobu korzystania z telefonu.

Propozycje pochodzą z aktualnych ofert 4 największych operatorów sieci komórkowych. Obecnie killbill obsługuje oferty na abonament oraz na kartę. Nową funkcją usługi jest podanie najlepszej oferty, bez rzekomego sztucznego podziału na pre-paid i post-paid. Z jednej strony, rozwiązanie takie niemalże gwarantuje odnalezienie najbardziej atrakcyjnej oferty, a z drugiej wymaga od użytkownika telefonu pewnej elastyczności i chęci do zmiany sposobu płacenia. Postulowana sztuczność tego podziału jest argumentem nieco chybionym. Wielu konsumentów świadomie wybiera pre-paid lub post-paid, często bez względu na koszty. Tak czy inaczej, nowa funkcjonalność to krok w dobrą stronę - pokazuje, że ta stosunkowo młoda usługa prężnie się rozwija.

Sformułowania "możliwie przystępny" w odniesieniu do sposobu prezentacji informacji użyłem celowo, gdyż interfejs użytkownika wymaga jeszcze sporo pracy. Mimo znacznego uproszczenia podane wyniki nie są dla przeciętnego użytkownika wystarczająco jasne. Brakuje na przykład bezpośredniego odnośnika do witryny operatora, na której znajdziemy zaproponowaną przez killbilla ofertę. Na szczęście ma się to zmienić.

Killbill ma szansę solidnie dać w kość telekomom i znacznie ułatwić życie użytkownikom telefonów. Taka inicjatywa nie tylko wymusi zaostrzenie konkurencji między operatorami, ale także zdusi w zarodku wszelkie próby zmów cenowych. Właściciel killbilla, firma Entellico, bardzo prężnie zabiera się za reklamę i popularyzację usługi. Billboardy oraz reklamy w kinach (które swoją drogą wyglądają bardzo profesjonalnie) już na dniach będą nas zachęcać do skorzystania z serwisu. Cena za dobranie idealnej oferty jest bardziej niż atrakcyjna, bo zaczyna się już od 1,30 zł.

Pozostaje mi życzyć killbillowi wszystkiego dobrego w walce o klienta. Jak na razie nie mają konkurencji, więc przyszłość prezentuje się w barwach iście radosnych. Jako jeden z wielu milionów użytkowników telefonów komórkowych jestem zdecydowanym kibicem tego typu inicjatyw.

Oto jak nową wersję usługi przedstawia Entellico:

"Koniec sztucznego podziału na oferty na kartę i na abonament. Polscy matematycy, ekonomiści i informatycy z Poznania uruchamiają nową wersję pierwszego optymalizatora wydatków na komórkę. Użytkownicy będą mogli zaoszczędzić ponad połowę miesięcznych wydatków na telefon i wybrać dla siebie idealną ofertę spośród tych na abonament i na kartę. A wszystko pod nową marką - killbill.

Nowa wersja usługi (wer. 0.95) zaprezentowana dziś przez Entellico daje możliwość automatycznej optymalizacji wydatków nie tylko osobom związanym z operatorem umową, ale też użytkownikom telefonów na kartę.

To bardzo ważna grupa klientów. Nie wiążą ich umowy, więc nie muszą pozostawać lojalni wobec swoich sieci. Dla nich najważniejsze jest to, by jak najlepiej zarządzać swoimi wydatkami i mieć najlepszą ofertę rynkową. Teraz będą mieli jeszcze lepszy wybór niż dotąd. W wynikach szczegółowych pre-paid widać kwotę doładowania i dodatki do taryfy. Kwota doładowania może być wyższa od kwoty miesięcznych wydatków, gdy doładowanie wystarcza na dłużej niż jeden miesiąc. Telefon użytkownika na kartę musi mieć ciągłość połączeń wychodzących.

Sebastian Barylski, szef firmy Entellico

Firma pokazała także jak działa usługa, gdy użytkownik chce mieć jednocześnie pełen wybór spośród całej oferty pre-paid i post-paid 4 największych operatorów. Usługa wyświetla wówczas kwoty za miesiąc korzystania z telefonu przez użytkownika dla zestawów taryf, usług dodanych i promocji spośród ofert na abonament i na kartę.

Nowa wersja usługi daje szansę na zatarcie granic między rynkiem post-paid i pre-paid.

Chodzi o to, żebyśmy mieli jeszcze większy wybór bez przywiązywania się do abonamentu lub do telefonów na kartę. Liczy się tylko najtańsza i najlepiej dopasowana do nas oferta. A nie oferta dopasowana do sposobu myślenia, jaki narzucają nam operatorzy.

Sebastian Barylski

Innowacyjna usługa internetowa, która funkcjonowała dotąd pod roboczą nazwą projekt blupill, od jutra zmienia nazwę. Usługa będzie nazywać się killbill (“zabij rachunek”).

Ta nazwa idealnie oddaje nasz cel i mówi o tym, co robimy. Chodzi nam o to, żeby zbić rachunki i żebyśmy nie musieli się już głowić nad tym, za co właściwie płacimy.

dodaje Barylski

Nowa wersja usługi (0.95) będzie dostępna pod adresem www.killbill.pl jeszcze w tym tygodniu. Do końca miesiąca będzie można skorzystać z niej w promocyjnej cenie 1,90 zł brutto (1,5 zł netto dla Entellico) płatne przelewem lub 3,69 zł brutto (1,5 zł netto dla Entellico) płatne SMS-em. killbill w wersji podstawowej (wyniki tylko dla pre-paid lub post-paid) kosztuje nadal 1,30 zł brutto przelewem lub 2,46 zł brutto SMS-em."

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)