Cellna recenzja: Worms World Party

Cellna recenzja: Worms World Party30.04.2009 17:00
Cellna recenzja: Worms World Party
Karolina Adamus

Są takie gry, które bez względu na platformę i czas pozostają tytułami znakomitymi. Jedną z nich jest Worms World Party, idealna gra stanowiąca początek recenzji dla Windowsa Mobile na Komórkomanii. Nie jest to tytuł najmłodszy. Ale czy nadal wart uwagi?

Zobaczcie jak prezentują się robale na ekranie telefonu.

Zobaczcie jak prezentują się robale na ekranie telefonu.

Dużo grania!

Po wejściu do menu głównego gry naszym oczom objawiają się cztery zakładki:

  • menu gry dla jednego gracza,
  • menu gier wieloosobowych z możliwością wyboru drużyn,
  • opcje gry,
  • i Wormopaedia z informacjami na temat uzbrojenia, klawiszy, sterowania itd.
worms-world-party-menu-poczatkowe
worms-world-party-menu-poczatkowe

Piszę to po to by podkreślić, że dla osoby zaznajomionej z tytułem rozpoczęcie zabawy wymaga raptem kilkunastu sekund. Włączamy grę, klikamy odpowiedni rodzaj meczu i już widzimy animację palącej się na torcie świeczki, po której przechodzimy do właściwej zabawy. Dzięki temu mimo, że Wormsy nie są grą tak prostą jak zwykły pasjans czy Bubble Breaker, to nadają się równie idealnie na szybką grę w tramwaju czy poczekalni.

I to nawet wtedy gdy nie mamy więcej czasu niż pięć minut.

Jak na komputerze

Po szybkim włączeniu gry pierwsze co rzuca się w oczy to oprawa. Worms World Party na Windowsie Mobile wygląda praktycznie identycznie z wersją komputerową (pomijając oczywiście rozdzielczość). Oznacza to ni mniej, ni więcej, że zachowany został też specyficzny humor tej serii. Robaki strzelające do siebie z bazook są dostatecznie zabawne. Ale gdy do tego robią zabawne miny i rzucają śmiesznymi tekstami... można spaść z krzesła.

Worms on PocketPC with Windows Mobile 6

Znajomo wygląda też uzbrojenie robali. Fani serii docenią obecność takich cudeniek jak Owca, Banana Bomb czy granat rozpryskowy. Niestety zwolennicy takich "cukiereczków" jak Święty granat ręczny czy Super Owca będą musieli obejść się smakiem.

Mnogość opcji

Chyba najlepszą stronę kiszonkowe Wormsy pokazują pod względem opcji. To tytuł, w którym jeśli jakiś element rozgrywki Wam nie odpowiada, to z dużą dozą prawdopodobieństwa można przypuszczać, że da się go zmienić.

Począwszy od dostępności i sile konkretnego uzbrojenia, przez ilość życia robaków, czas na wykonanie ruchu, wybór robala lub ich losowe "przewijanie" aż do generatora poziomów, który jest bardzo prosty (wybieramy kształt planszy i motyw graficzny z wzorców), ale jest... wszystko to i jeszcze więcej można dostosować do własnych potrzeb.

worms-world-party-opcje
worms-world-party-opcje

I bardzo dobrze! Możliwość grana w kilka osób na jednym telefonie (podając go sobie po zakończonej kolejce) sprawia, że dostosowanie wszelkich możliwych opcji jest istotne dla radości zabawy. Nie lubicie z przyjaciółmi gdy kończy się Wam szybko amunicja? Nie ma sprawy! Wystarczy przestawić opcję by po każdej rundzie broń się uzupełniała. Siedzicie daleko od siebie i 5 sekund przerwy między jednym, a drugim graczem to za mało? Spoko! Ustawcie po prostu 15 sekund.

Szkoda, że każda gra nie pozwala w tak rozbudowany sposób dostosować opcji do naszych preferencji.

Zdechły robal

Żadna gra nie jest jednak idealna.

Wspominałam już o braku niektórych kultowych "pukawek". Szkoda, że się nie pojawiły. Minusem gry jest też rozdzielczość. W starszych modelach z WM takich jak na przykład HTC TyTN to nie problem. One i tak mają ekrany QVGA. Ale w takim HTC Touch HD dysponującym monstrualnymi 480 x 800 pikselami przydała by się wyższa rozdzielczość.

worms-world-party-03
worms-world-party-03

Interfejs gry też potrafi zajść za skórę. Nie jest to zdecydowanie tytuł przystosowany do obsługi wyłącznie palcem. Niektóre elementy są bardzo małe i bez stylusa potrafią zdenerwować. Ot dla przykładu przycisk Menu w trakcie gry otwiera opcje: Resume, Force Sudden Death i Quit. Bardzo łatwo trafić palcem w Quit zamiast Resume i tylko dalsze potwierdzenie wyboru (Yes/No) ratuje nas przed przypadkowym wyłączeniem aktualnej rozgrywki.

Z dziury prosto na wędkę

Mimo podanych przed chwilą niedoróbek jest to i tak jedna z najlepszych gier na Windowsa Mobile. To kwintesencja tego co w Wormsach udane. Znakomita, dwuwymiarowa oprawa, świetna ścieżka dźwiękowa (chociaż oczywiście uboższa niż ta z komputera), prześmieszne postaci, znakomite uzbrojenie i gameplay, który sprawia, że bawimy się znakomicie zarówno sami jak i ze znajomymi.

Tak więc nie czekajcie dłużej tylko wygrzebcie Worms World Party z jakiejkolwiek dziury i wbijcie na haczyk swojej wędki komórki. Zapewniam, że zabawa wciągnie Was bardziej niż łowienie na spinning.

Plusy:

  • stare, dobre Wormsy,
  • identyczna jak na komputerze,
  • ilość opcji,
  • wciągająca zarówno dla jednego jak kilku graczy.

Minusy:

  • brakuje niektórych, kultowych broni,
  • mała rozdzielczość,
  • bez stylusa nie jest wygodnie.

Ocena: 9/10

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)