Może z tą technologią nieco przesadziłem, ale musicie przyznać, że fotel, który ma stację dokującą dla iPhone’a oraz wbudowany zestaw głośników 2.1, nie należy do mebli spotykanych w sklepach meblowych.
iSeat (jakże odkrywcza nazwa) dodatkowo może poszczycić się wejściem na karty SD oraz portem USB, za pomocą których dostarczana będzie muzyka do relaksu. Nieco więcej informacji (po chińsku) o tym gadżecie znajdziecie pod tym adresem. Znajdzie się ktoś chętny?
Źródło: Gizmodo