Czeka nas rewolucja na rynku tabletów?

Steve Jobs pokazuje miejsce tabletów na mobilnym rynku | fot. apple.com
Steve Jobs pokazuje miejsce tabletów na mobilnym rynku | fot. apple.com
Miron Nurski

12.08.2012 17:59, aktual.: 12.08.2012 19:59

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W 2010 roku Steve Jobs zdefiniował iPada jako wypełnienie luki między smartfonami a notebookami. Od tamtej pory producenci tabletów zdają się podążać wyznaczoną przez niego ścieżką, jednak strzępy informacji, które wyciekają do nas z rynku mobilnego mogą sugerować, że już wkrótce czeka nas mała zmiana w tej hierarchii.

Do czego dziś służą nam tablety? Z całą pewnością do przeglądania Sieci, oglądania filmów, słuchania muzyki oraz czytania ebooków, czyli do konsumpcji wszelkiego rodzaju treści multimedialnych. Tablety zdecydowanie rzadziej wykorzystujemy do pracy, więc trudno nazwać je następcami notebooków. Mało tego, tablety ze względu na swoje możliwości nazywane są jedynie powiększonymi smartfonami. Krótko mówiąc - era post-PC dzięki tabletom nie nadeszła. Niemniej jednak wkrótce może się to zmienić.

Sygnał do rozpoczęcia rewolucji dał Microsoft, który kilka tygodni temu zaprezentował światu swojego Surface'a Pro - tablet z potężnymi podzespołami i pełnoprawnym Windowsem 8, który z powodzeniem będzie mógł zastąpić notebooka lub nawet stacjonarny komputer PC. Co na to pozostali producenci?

[solr id="komorkomania-pl-117961" excerpt="0" image="0" _url="http://komorkomania.pl/5947,samsung-galaxy-note-10-1-najlepszy-tablet-z-androidem-wideo" _mphoto="zaznaczenie-010-117961-2-04b04b2.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]2496[/block]

Swoje tablety z procesorami opartymi na architekturze x86 oraz desktopową wersją najnowszej odsłony microsoftowych okienek zaprezentowały również takie firmy jak ASUS, czy Lenovo. Wszytko wskazuje na to, że biernie przyglądać się rozwojowi wydarzeń nie zamierzają również najwięksi gracze na rynku.

Jakiś czas temu do Sieci wyciekł wniosek patentowy Google'a, z którego wynika, że pracuje on nad hybrydowym urządzeniem działającym pod kontrolą dwóch systemów: Androida oraz Chrome OS. Dzięki zastosowaniu dwóch ekranów miałoby ono łączyć cechy tabletu oraz notebooka.

Patent Google'a dotyczący nowego hybrydowego urządzenia | fot. phonearena.com
Patent Google'a dotyczący nowego hybrydowego urządzenia | fot. phonearena.com

Wygląda na to, że zachodzących na mobilnym rynku zmian dostosowuje się także firma, która swego czasu najbardziej przyczyniła się do spopularyzowania tabletów, czyli Apple. Nie tak dawno informowaliśmy Was o tym, że gigant z Cupertino stara się opatentować osłonę Smart Cover wyposażoną w dodatkowy elastyczny wyświetlacz, który mógłby wyświetlać chociażby wirtualną klawiaturę. Jest to rozwiązanie bardzo podobne do tego, które znamy z Surface'a, czy też wspomnianego wcześniej patentu Google'a. Przeciek o patencie Apple'a to oczywiście niejedyna rzecz, która może świadczyć o tym, że firma Tima Cooka szykuje się do zmian.

[solr id="komorkomania-pl-116482" excerpt="0" image="0" _url="http://komorkomania.pl/6163,popis-designerski-googlea-czyli-jak-rozpakowac-pudelko-nexusa-7-wideo" _mphoto="ecaycsp-114642-116482-20-4e59068.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]2497[/block]

Cofnijmy się pamięcią do marca tego roku, kiedy to zaprezentowany został Nowy iPad. O czym może świadczyć zastosowanie takiej, a nie innej nazwy? Na pewno o tym, że znacznie utrudni to ewentualne nazewnictwo kolejnych urządzeń z tej serii. Jakoś ciężko mi jest wyobrazić sobie, żeby po Nowym iPadzie miał ukazać się iPad 4. W teorie o Nowszym i Najnowszym iPadzie też nie wierzę. Być może Nowy iPad jest ostatnim iPadem?

Nie oznaczałoby to oczywiście, że Apple planuje całkowicie zrezygnować z rynku tabletów. Możliwe natomiast, że dołączą one do nowej lub istniejącej już rodziny urządzeń tego producenta. Idealnym rozwiązaniem byłoby moim zdaniem przyłączenie tabletów giganta z Cupertino do MacBooków. Koniec końców Apple posiada pełnoprawny system operacyjny z pakietem świetnych aplikacji użytkowych, które tylko czekają na to, żeby je dotknąć. Takie urządzenie mogłoby być godnym rywalem chociażby dla Surface'a Pro, który cieszy się przecież ogromnym zainteresowaniem.

Nieprzypadkowa może się okazać także postępująca unifikacja systemów OS X oraz iOS. Dotyczy to nie tylko ich interfejsów, ale również ich nazw (początkowo iPhone OS i Mac OS X). Być może ujednolicenie mobilnych i desktopowych systemów operacyjnych to przyszłość. Na pewno wierzy w to Microsoft, możliwe, że zaczyna wierzyć i Apple.

W tym wszystkim jest jednak jeszcze druga strona medalu. Z jednej strony producenci zapowiadają coraz więcej tabletów z pełnoprawnymi systemami operacyjnymi i parametrami znanymi z ultrabooków, z drugiej zaś furorę zaczynają robić tanie urządzenia do konsumpcji treści multimedialnych, takie jak Kindle Fire, Nexus 7, czy też licznie zapowiadane tablety pracujące pod kontrolą Windowsa RT. W ten segment rynku idealnie wpasowałby się tzw. iPad Mini, o którym plotki coraz częściej przenikają do świata mobilnego.

[solr id="komorkomania-pl-115962" excerpt="0" image="0" _url="http://komorkomania.pl/6233,samsung-bedzie-produkowal-tablety-z-windows-rt" _mphoto="windows-8-113872-270x139-096de92.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]2498[/block]

Wszystko wskazuje na to, że na rynku tabletów już wkrótce nastąpi prawdziwa rewolucja. Być może w najbliższym czasie tablety na dobre rozbiją się na dwa typy urządzeń: tzw. powiększone smartfony ułatwiające dostęp do treści multimedialnych i ich konsumpcję oraz prawdziwi następcy dzisiejszych ultrabooków - pełnoprawny system operacyjny, mocne parametry i dotykowy wyświetlacz ułatwiający interakcję z interfejsem. Czego chcieć więcej?

Z drugiej strony to trochę kuriozalne, że wystarczy znane nam od lat notebooki wyposażyć w dotykowe ekrany, które również już dawno zdążyły się zadomowić w naszym życiu, żeby mówić o rewolucji. Rewolucyjny na swój sposób Surface tak naprawdę w żaden sposób nie wykracza poza możliwości technologiczne sprzed kilku lat. Jednak tak już działa dzisiejszy rynek - wielkich zmian nie można wprowadzać co roku, bo byłoby to najzupełniej w świecie nieopłacalne. Dopiero zmiana takiego podejścia przez producentów byłaby prawdziwą rewolucją.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)