Notebook Journal, który testował MacBooka, teoretyzował na temat programowego zablokowania procesora Intel przez Apple’a, ponieważ w momencie osiągnięcia temperatury 90 stopni Celsjusza procesor obniżył taktowanie do 800 MHz!
Pierwszym wytłumaczeniem, jakie przyszło na myśl recenzentom, była obawa Apple’a o stopienie podzespołów komputera. Nic bardziej mylnego! Apple ustosunkował się oficjalnie do tego komunikatu, informując, że nie wprowadził żadnego programowego ani sprzętowego ograniczenia dla procesorów Sandy Bridge. Niemniej jednak problem z grzaniem się MacBooków Pro pozostał i drażni użytkowników.
Z jednej strony użytkownik zyskuje ciszę i brak szumu, z drugiej - wyższą temperaturę. W "stresie" modele z poprzedniego roku potrafią się grzać do 100 stopni - żartobliwie nazywa się je "czajnikami do gotowania wody".
Temperatura to niejedyny problem. W iMacach wentylator wdmuchuje kurz pod nieszczelną matrycę, co powoduje tymczasowe zabarwienia. Obecnie jednym z możliwych rozwiązań jest program smcFanControl, dzięki któremu można kontrolować liczbę obrotów na minutę (rpm).
Źródło: engadget