Czy oferty Play Formuła 4.0 i T‑Mobile frii są prawdziwą rewolucją?

Czy Play pozwie T-Mobile? (fot.: T-Mobile/Play)
Czy Play pozwie T-Mobile? (fot.: T-Mobile/Play)
Mateusz Żołyniak

31.03.2012 13:40, aktual.: 31.03.2012 15:40

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Nowe oferty Play i T-Mobile, które dają użytkownikom nielimitowane rozmowy i wiadomości SMS/MMS do wszystkich w Polsce, wywołały zamieszanie. Pisaliśmy o nich już szczegółowo, ale warto rzucić na nie jeszcze raz okiem. Tym razem jednak nie pod kątem danych na papierze, ale realnej opłacalności.

Nowe oferty Play i T-Mobile, które dają użytkownikom nielimitowane rozmowy i wiadomości SMS/MMS do wszystkich w Polsce, wywołały zamieszanie. Pisaliśmy o nich już szczegółowo, ale warto rzucić na nie jeszcze raz okiem. Tym razem jednak nie pod kątem danych na papierze, ale realnej opłacalności.

Tego typu analizę przygotował Karol Kamiński z killbill.pl, który zajmuje się analizą i optymalizacją ofert na rynku telefonii komórkowej. Myślę, że warto się z nią zapoznać, bo odnosi się do tematu z nieco innej strony i podaje w wątpliwość prawdziwą rewolucyjność nowych ofert Formuła 4.0 i T-Mobile frii.

"Trzeba przyznać, że na rynku ofert telekomów dawno nie było tak ciekawie jak w ostatnich kilku dniach. Najpierw w środę Play zaprezentował swoją nową ofertę z taryfami no-limits i zapowiedział ich debiut na piątek, a już następnego dnia przed południem T-Mobile zaprezentował niemal identyczną ofertę i zapowiedział, że będzie dostępna w punktach sprzedaży jeszcze tego samego dnia. Play podjął wyzwanie i już po paru godzinach poinformował, że przed godziną 17 pierwszy klient podpisał umowę z ich nową taryfą.

Przedstawiciele Play oceniają że nową ofertą może zainteresować się 5 milionów klientów (!), T-Mobile ocenia potencjał oferty w granicach 10% tej liczby. Różnica w ocenie sytuacji jest więc niespotykanie duża. Pytanie jednak, czy te oferty są rzeczywiście tak rewolucyjne, jak na pierwszy rzut oka może się wydawać.

Najtańsze taryfy za 79 zł są ofertami bez telefonu i jednocześnie skierowane są tylko do obecnych klientów danej sieci oraz osób przenoszących numer od innego operatora. Dla nowych klientów stawka wynosi już 89 zł.

Jak wiemy z własnego doświadczenia, wiele osób, gdy kończy im się umowa, idzie do salonu operatora nie po to, żeby wybrać nową taryfę, ale po to, żeby dostać właśnie nowy telefon. Nową umowę traktują więc po części jak zakup ratalny nowego telefonu. Szczególnie teraz, gdy popyt na nowoczesne smartfony jest naprawdę spory, a operatorzy sami ten smartfonowy boom za pomocą działań marketingowych podsycają. Tymczasem najtańsza oferta no-limits ze smartfonem dla nowych klientów to 109 zł (otrzymamy 10 zł upustu jeśli przeniesiemy numer z innej sieci lub jesteśmy już klientami Play lub T-Mobile).

Tymczasem z danych zawartych w raporcie badania konsumenckiego przeprowadzonego dla Urzędu Komunikacji Elektronicznej wynika, że dziś rachunki powyżej 100 zł miesięcznie płaci operatorom jedynie 9% abonentów, a powyżej 200 zł zaledwie 1,4%!

Rozkład wysokości abonamentów na rynku polskim
Rozkład wysokości abonamentów na rynku polskim

Jednocześnie już na początku pojawia się kolejny problem, czyli koszt urządzenia. Przykłady:

  • Jeśli jesteś nowym klientem sieci Play i chcesz płacić stały abonament 109 zł, a jednocześnie otrzymać smartfon iPhone 4 8G, to za urządzenie zapłacisz 1779 zł, czyli znacznie więcej, niż wybierając niższy abonament w wysokości 95 zł w taryfie All Inclusive MAX. Wtedy urządzenie kosztuje 1429 zł.
  • W przypadku tych samych taryf, ale dla smartfona Samsung i9001 Galaxy S opłata ta wygląda: 549 zł (Formuła 4.0, abonament 109 zł) i 199 zł (All Inclusive MAX, abonament 95 zł)

Według ostatnich danych GUS-u mamy w Polsce ponad 50 mln kart SIM. Pamiętać jednak należy, że ponad połowa to użytkownicy pre-paid, którzy nie są gotowi do związania się na stałe jakąkolwiek opłatą z operatorem komórkowym. Z analiz wynika, że co miesiąc około miliona Polaków zmienia lub przedłuża swoją umowę abonamentową. Oznacza to, że nawet T-Mobile z przewidywaniem 500 tys. odbiorców nowej oferty wykazał spory poziom optymizmu, a zapowiedzi Play o 5 milionach klientów są mocno oderwane od rzeczywistości.

Nowa oferta Play i T-Mobile "zamyka rynek od góry". Dotychczasowe oferty no-limits przeznaczone były tylko dla klientów biznesowych i to z wysokimi abonamentami, rzędu 250-300 zł netto. Jest to więc dobra oferta dla biznesu, najprawdopodobniej nie spotka się ona jednak z masowych zainteresowaniem ze strony klientów indywidualnych".

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)