Nie zobaczymy nic nowego w Androidzie 4.3 Jelly Bean? To dobrze

Google ANdroid 4.3 Jelly Bean (fot. technobuffalo)
Google ANdroid 4.3 Jelly Bean (fot. technobuffalo)
Mateusz Żołyniak

05.05.2013 17:30, aktual.: 05.05.2013 19:30

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Już wkrótce odbędzie się konferencja Google I/O, na której gigant z Mountain View ma zaprezentować nową wersję Androida. Nie będzie to raczej zapowiadane od dawna wydanie 5.0 Key Lime Pie, a jedynie odświeżanie już znanego Jelly Beana. Czy mimo to jest szansa na zaskakujące nowości?

Po pierwsze pojawiły się informacje sugerujące, że firma nie chce odwracać uwagi od Google Glass, które ma być głównym bohaterem tegorocznej konferencji dla deweloperów. Na Google I/O ma pojawić się bowiem nie tylko sam produkt, ale gigant również ma zachęcać deweloperów do wyboru tej platformy i tłumaczyć, jak wykorzystać potencjał okularów AR.

[solr id="komorkomania-pl-157688" excerpt="0" image="0" words="20" _url="http://komorkomania.pl/3820,google-glass-obsluzymy-za-pomoca-mrugania" _mphoto="google-glass01-344572-13-cc70702.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]3815[/block]

Wiele mówi się również, że na decyzję o przełożeniu premiery Key Lime Pie wpływ mieli również producenci. Mieli oni złożyć prośbę o zmianę terminu wydania systemu, aby zyskać nieco więcej czasu na aktualizacje dostępnych na rynku urządzeń do Androida 4.2.2. Ma to pomóc również w późniejszej szybkiej aktualizacji do wydania 4.3, które może zadebiutować na Motorola X Phone oraz Nexusie 4.

Google pomyśli o deweloperach?

Już teraz można być więc pewnym, że ostatni update Jelly Beana nie wniesie większych zmian w architekturze systemu od strony użytkowników. Redaktorzy serwisu Android and Me wspomnieli jednak, że system Google'a może zostać wzbogacony o kilka funkcji związanych z obsługą modułu Bluetooth, dodatkowych sensorów czy OpenGL-a.

Miałyby one zostać omówione przez przedstawicieli HTC na spotkaniu dla deweloperów 16 maja w San Francisco. Oczywiście, Tajwański producent oświadczył szybko, że będzie poruszał tylko kwestie związane z rozwiązaniami już dostępnymi w urządzeniach z logo HTC i nie ujawni nowości z kolejnej odsłony Androida.

[solr id="komorkomania-pl-157620" excerpt="0" image="0" words="20" _url="http://komorkomania.pl/3828,google-publikuje-nowe-statystyki-dotyczace-androida-nie-jest-dobrze" _mphoto="fot-wallpaperban-com-1-1-59f5c35.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]3816[/block]

Niemniej jednak, bardzo prawdopodobne jest, że gigant z Mountain View w nowej wersji Androida doda odgórnie obsługę modułu Bluetooth w wersji LE (Low Energy), z którego korzystają obecnie tacy producenci jak Samsung czy HTC. Dzięki temu, deweloperzy nie będą musieli być zdani na API dostarczane przez producentów, a na Androida zacznie pojawiać się więcej narzędzi umożliwiających integrację z akcesoriami zdrowotnymi (mierniki ciśnienia czy tętna). To samo tyczy się zresztą OpenGL ES 3.0. Jego specyfikacja została zamknięta w połowie zeszłego roku, a obecnie pojawiły się już pierwsze układy wspierające tę technologię (np. Snapdragon 600 z HTC One, LG Optimus G Pro i Samsunga Galaxy S 4). W przyszłości może więc pomóc to twórcom gier, w tworzeniu ładniejszych tytułów.

Google dobrze robi

Nie zabraknie oczywiście wielu łatek związanych z działaniem systemu i poszczególnych usług. Najbardziej ciekawi mnie to, czy Google poruszy kwestie Google Now, bo aż prosi się o zwiększenie liczby dostępny kart, a może nawet umożliwienie twórcom aplikacji firm trzecich na dodawanie własnych kart. Nie są to jednak zmiany, na które czeka każdy.

Jakby nie patrzeć jednak, Google postępuje dość dobrze. Miron pisał ostatnio o nowych statystykach Androida, w których wciąż króluje stary Gingerbread. Można więc liczyć, że opóźnienie we wprowadzeniu kolejnej edycji Androida tylko pomoże producentom w walce z fragmentacją, przynajmniej na nowych urządzeniach (czytaj: tych wydanych od 2012 roku). W perspektywie czasu może okazać się to ważniejsze niż dodawanie nowych funkcji do systemu, który i tak na chwilę obecną oferuje ich najwięcej...

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)