Nie ma danych czy rootkit wymaga interakcji użytkownika do zainstalowania, faktem jest jednak, że gdy zostanie zainstalowany w urządzeniu pozwala na pełną kontrolę nad komórką bez wiedzy jej posiadacza. Dotyczy to wszystkich wrażliwych danych jakie są zgromadzone w telefonie.
Jak podał jeden z twórców szkodliwego oprogramowania Nicholas Percoco ,stworzenie programu było dość proste. Jak się wyraził, świat jest pełen bardziej zdeterminowanych programistów niż uczestnicy Defcon, dla których napisanie złośliwego kodu będzie bułką z masłem.
Rootkit, zgodnie z zapewnieniami twórców, będzie działał na wszystkich urządzeniach z Androidem na pokładzie. Został pomyślnie uruchomiony na HTC Legend i Desire.
Co na to wszystko Google? Na razie nic, ale zapewne zajmie jakieś stanowisko w tak newralgicznym temacie jak bezpieczeństwo własnego systemu.
Aktualizacja:
Sytuacja jest jednak dość bezpieczna, bowiem oprogramowanie jest rozprowadzane jako cześć programu potrzebnego do zrootowania telefonu. Wymaga więc świadomej interakcji użytkownika, który zgadza się na majstrowanie w plikach systemowych z poziomu konta root. Zasada przejmowania dostępu do plików systemowych z konta root jest taka, że administrator na tym koncie może zrobić dosłownie wszystko. Więc jeśli decydujemy się na pozbawienie swojego telefonu tego podstawowego środka zabezpieczającego, liczmy się również, że ktoś z tych otwartych drzwi będzie chciał skorzystać.
Źródło: Geek.com