Zbawienie dla lubiących muzykę właścicieli starych Mercedesów [test]

Zbawienie dla lubiących muzykę właścicieli starych Mercedesów [test]
Jan Blinstrub

14.08.2012 14:29, aktual.: 14.08.2012 16:29

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Gdy do naszej redakcji trafiają akcesoria samochodowe, wszyscy, którzy potencjalnie mogliby zająć się testami, są niezwykle zajęci. Z uchwytem na smartfona Dension Car Dock było jednak inaczej i sam zgłosiłem się na ochotnika.

Po pierwsze dlatego, że dock ma wbudowany zestaw głośnomówiący połączony z transmiterem FM, a po drugie nieco wcześniej rozsypał się mój uchwyt samochodowy renomowanej francuskiej firmy Carrefour.

Po mieście krążę prawie nowym (ma nieco ponad 10 lat) niemieckim samochodem. Klasyk gatunku – w bagażniku zacinająca się zmieniarka, na kokpicie kaseciak. Żeby empetrójka z telefonu zagrała z samochodowych głośników, mogę więc:

  • kupić adapter w formie kasety, godząc się, że wokal będzie zagłuszony przez klimatyczne trzaski;
  • zmienić radio; niestety poza kaseciakiem nic nie pasuje do udającego drewno plastiku;
  • nie odsyłać uchwytu Dension Car Dock.

Skłaniam się do opcji numer trzy, bo uchwyt naprawdę mi się spodobał.

Car Dock jest solidnie wykonany i kompaktowy. Pewnie trzyma się na szybie, a po dokręceniu śrubek dołączonym kluczykiem ramię nie zmienia położenia nawet po kontakcie z zauważonym zbyt późno progiem na drodze. Gdyby jednak było inaczej, to – zważywszy na cenę uchwytu – gromy na Dension poleciałby już w pierwszym zdaniu tego tekstu.

Car Dock na szybie
Car Dock na szybie

Smartfona można wsunąć do uchwytu jedną ręką. Mocowanie telefonu zostało jednak tak skonstruowane, że w wypadku niektórych modeli może naciskać umieszczone na krawędzi przyciski sterujące głośnością lub spust migawki. Poza tym zakres rozwarcia ramion uchwytu jest ograniczony i raczej nie ma szans, by do Car Docka zmieściły się urządzenia wielkości Note'a. Kabel micro USB jest wystarczająco długi, by podłączyć do ładowania większość dostępnych na rynku telefonów.

[solr id="komorkomania-pl-98683" excerpt="0" image="0" _url="http://komorkomania.pl/8315,nokia-lumia-800-prawdziwy-windows-phone-test" _mphoto="nokia-lumia-800-1-258x16-797bd20.jpg"] Test Nokii Lumia 800, smartfona z darmową nawigacją Nokii [/solr][block src="solr" position="inside"]2505[/block]

Po podłączeniu Car Docka do gniazdka automatycznie włącza się moduł Bluetooth. Wystarczy raz sparować uchwyt ze smartfonem, podając hasło: 8888, by urządzenia automatycznie łączyły się za każdym razem, gdy będą w zasięgu.

Dock komunikuje się z samochodowym sprzętem grającym przez kabelek jack lub transmiter FM. Dłuższą chwilę samodzielnie kombinowałem, jak ustawić częstotliwość przekazu – instrukcja okazała się jednak niezbędna. Ustawia się ją w dialerze telefonu, poprzedzając wartość liczbową trzema krzyżykami (###0872 oznacza częstotliwość 87,2 MHz).

[solr id="komorkomania-pl-107563" excerpt="0" image="0" _url="http://komorkomania.pl/7314,nokia-808-pureview-w-polowie-maja-lumia-pureview-w-tym-roku" _mphoto="nokia-808-211x168-811d11edced36a.jpg"]Nokia PureView 808 - smafon z transmiterem FM[/solr][block src="solr" position="inside"]2506[/block]

Jakość dźwięku jest więcej niż satysfakcjonująca. Gdy muzyka jest odtwarzana bardzo cicho, słyszalne są delikatne zakłócenia, ale naprawdę nie można się skarżyć. Gdybym był zresztą przewrażliwiony na punkcie takich rzeczy, zmieniłbym zestaw audio w samochodzie, a nie kombinował, jak podłączyć telefon do kaseciaka.

Najmocniejszą stroną Car Docka są połączenia głosowe. Smartfon rozpoznaje uchwyt jako zestaw słuchawkowy, więc rozmowy przychodzące są automatycznie przekierowywane na głośniki samochodowe. Jakość dźwięku jest bardzo dobra. Chwalili ją również moi rozmówcy – umieszczony w docku mikrofon dobrze zbiera głos i skutecznie tłumi szumy.

Dension Car Dock - uchwyt samochodowy z Bluetooth i transmiterem [prezentacja]

Dension Car Dock to solidny produkt, dzięki któremu właściciele nieco skorodowanych niemieckich aut będą mogli zapomnieć o znienawidzonych kaseciakach i awaryjnych zmieniarkach. Urządzenie ma w gruncie rzeczy tylko jedną wadę - kosztuje prawie 300 zł. To nieco więcej niż firmowe uchwyty bez takich bajerów jak Bluetooth czy transmiter FM. Uważam jednak, że Car Dock prawdziwą popularność zyska dopiero wtedy, gdy zaodrzańscy handlarze będą dorzucali go w bonusie do aut po berlińskich emerytach.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)