Druga połowa roku upłynie pod znakiem smartfonów fotograficznych?

Nokia 808 PureView
Nokia 808 PureView
Miron Nurski

29.05.2013 08:04, aktual.: 29.05.2013 10:04

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Od kilku miesięcy docierają do nas sygnały, że jeszcze w tym roku nastąpi wysyp smartfonów z aparatami wyposażonymi m.in. w zoom optyczny i matryce o dużych rozdzielczościach. Wiele wskazuje na to, że będą to nie tylko telefony stricte fotograficzne, ale też następcy popularnych modeli.

Jednym z najbardziej oczekiwanych fotograficznych smartfonów jest urządzenie o nazwie kodowej Nokia EOS, które dołączy do rodziny Lumia. Jego głównym atutem - według zapewnień redaktorów serwisu Mobile Geeks - będzie 41-megapikselowy aparat PureView (dokładnie taki sam, jaki znajduje się w modelu Nokia 808), wsparty ksenonową lampą błyskową, która pozwoli na wykonywanie zdjęć nawet w fatalnych warunkach oświetleniowych. Na pokładzie prawdopodobnie zabraknie zoomu optycznego, jednak ma on zostać zastąpiony rozwiązaniem określanym przez Nokię jako true zoom - bezstratny zoom cyfrowy.

Na początku maja Mateusz pisał o smartfonie o roboczej nazwie Sony Honami, który - według przecieków - będzie konkurencją dla rozwiązania Finów. Mówi się o aparacie z matrycą 20 Mpix, ksenonową lampą błyskową oraz optyką Sony Lens G (znaną z cyfrówek Japończyków). Zastosowana matryca ma się cechować ponadprzeciętnymi wymiarami, co z pewnością również przełoży się na jakość wykonywanych zdjęć.

Porównanie sensorów w Honami z tymi dostępnymi w topowych fotograficznych smartfonach (fot. vr-zone.com)
Porównanie sensorów w Honami z tymi dostępnymi w topowych fotograficznych smartfonach (fot. vr-zone.com)

Sporym zainteresowaniem cieszy się też nadchodzący model Samsung Galaxy S4 Zoom. Na jego pokład ma trafić dla odmiany aparat 16-megapikselowy z optyczną stabilizacją obrazu i 10-krotnym zoomem optycznym. Będzie on z pewnością uzbrojony także w szereg funkcji i dodatków znanych z Galaxy Camery.

Wszystkie trzy urządzenia trafią prawdopodobnie do nowych, fotograficznych rodzin producentów. Wygląda jednak na to, że lepsze aparaty zostaną wykorzystane nie tylko w nich.

Kilka dni temu koreański serwis ETnews - powołując się na swoje źródła - informował, że optyczna stabilizacja obrazu i 3-krotny zoom optyczny znajdą się również na pokładzie Galaxy Note'a III. To o tyle interesujące, że do tej pory aparaty instalowane w urządzeniach z tej serii nie wyróżniały się niczym szczególnym na tle rozwiązań znanych z innych topowych smartfonów dostępnych na rynku.

Czy stosowanie zoomu optycznego w zwykłych smartfonach ma sens? Zapytałem o to Kubę z Fotoblogii:

Zoom optyczny w komórce to moim zdaniem świetna sprawa, szczególnie podczas wakacyjnych wypadów. Można zbliżyć interesujące nas obiekty bez straty jakości i uzyskać rozmycie tła. Zdecydowanie lepiej sprawdzi się w portretach.

Inne smartfony tego nie mają, a nie ukrywam, że czasem brakuje mi choć 3-krotnego zoomu w iPhonie, czy to do portretu, czy do zbliżenia odległego obiektu. Ostatnio odczułem jego brak w Berlinie, kiedy spod Bramy Brandenburskiej chciałem zrobić zdjęcie pomnikowi wolności.

Jeśli zoom zostanie połączony z dobrą matrycą i optyczną stabilizacją, może zrobić małą rewolucję na rynku.

Do plusów idących w parze z możliwością korzystania z zoomu optycznego mam podobny stosunek (o czym pisałem w teście Galaxy Camery), jednak nie można zapomnieć też o minusach - funkcja ta wiąże się ze znacznym zwiększeniem grubości urządzenia. Sam jestem wielbicielem smartfonów z dużymi ekranami, jednak jeśli miałbym do nich dołożyć jeszcze ponadprzeciętnie grubą obudowę, to ich mobilność i komfort obsługi zostałyby znacznie ograniczone. Zwiększenie grubości smartfonów byłoby zresztą nie na rękę producentom, którzy wciąż walczą o każdy milimetr. Dlatego też złotym środkiem wydaje się rozwiązanie opatentowane niedawno przez firmę Apple.

fot. unwiredview.com
fot. unwiredview.com

Widoczny powyżej fragment wniosku patentowego wyciekł do sieci kilka dni temu za sprawą serwisu Unwired View. Szkic przedstawia niewielkie lustro umieszczone pod obiektywem pod kątem 45 stopni. To genialne w swojej prostocie rozwiązanie sprawia, że soczewki aparatu mogą zostać rozmieszczone niemal na całej długości lub szerokości urządzenia. Dzięki temu nawet w przypadku smartfona, którego grubość nie przekroczy kilku milimetrów, inżynierowie dostaną przynajmniej kilka centymetrów wolnej przestrzeni na rozmieszczenie elementów aparatu. Prawda, że genialne?

Niestety, na razie nie wiadomo, czy rozwiązanie to trafi na pokład nadchodzącego iPhone'a, w przyszłości będzie licencjonowane innym producentom czy pozostanie kolejnym, nigdy nie wykorzystanym patentem w portfolio firmy Apple.

Kiedy możemy oczekiwać oficjalnych premier fotograficznych smartfonów? Na razie wiadomo tylko tyle, że Galaxy S4 Zoom prawdopodobnie zostanie zaprezentowany już 20 czerwca na specjalnej konferencji w Londynie, a Nokia EOS powinna zadebiutować 9 lipca. Na Sony Honami poczekamy zapewne do targów IFA 2013.

Źródło: NokiaMobile GeeksETnewsUnwired View

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)