Dwóch Chińczyków zbudowało składanego iPhone'a! Działa i wygląda obłędnie

Dwóch Chińczyków zbudowało składanego iPhone'a! Działa i wygląda obłędnie09.11.2022 16:48
Chińczycy zawstydzili Apple'a. Oto pierwszy składany iPhone
Chińczycy zawstydzili Apple'a. Oto pierwszy składany iPhone
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Dwóch pasjonatów z Chin zrobiło coś, co wydawało się niemożliwe. Sami przerobili iPhone'a na w pełni składany smartfon, który nazwali iPhone'em V.

Choć pierwsze składane smartfony z Androidem trafiły na rynek już w 2019 roku, Apple na razie nie spieszy się z dołączeniem do zabawy. Ptaszki ćwierkają, że firma wypuści pierwszego składaka najwcześniej w 2024 roku, a przy tym raczej nie będzie to iPhone, lecz iPad lub MacBook.

Dwóch chińczyków postanowiło wyprzedzić Apple i zbudować składanego iPhone'a samemu.

Zrobienie składanego iPhone'a zajęło im rok. Projekt wykorzystuje nawet oryginalny wyświetlacz

Cały (baaardzo skomplikowany) proces budowy składanego iPhone'a został omówiony na 17-minutowym filmie. Przyjrzyjmy się jednak najciekawszym krokom.

Cały projekt wymagał zniszczenia kilkudziesięciu iPhone'ów, dlatego wybór padł na model X z 2017 roku. To najstarszy, a więc i najtańszy smartfon, który nadał się do przerobienia.

Nie każdy wie, ale iPhone X został uzbrojony w pełni elastyczny wyświetlacz. Choć część widoczna dla użytkownika jest płaska, inżynierowie Apple'a postanowili zawinąć dolną część panelu, by oddalić sterownik ekranu od krawędzi obudowy. Pozwoliło to na zminimalizowanie dolnej ramki.

Dolna część ekranu iPhone'a X jest zwinięta we wnętrzu obudowy
Źródło zdjęć: © Apple
Dolna część ekranu iPhone'a X jest zwinięta we wnętrzu obudowy

Chińscy vlogerzy postanowili odseparować sam elastyczny wyświetlacz od reszty komponentów iPhone'a X, ale okazało się to trudniejsze niż zakładali. Aby panel nie uległ uszkodzeniu, każdą jego część należy odkleić w inny sposób.

Zespół eksperymentował z różnymi narzędziami, technikami i temperaturami, niszcząc dziesiątki wyświetlaczy. Dopiero po 37 próbach operacja odseparowania całego ekranu zakończyła się sukcesem.

Po 37 próbach, fanom udało się odseparować elastyczny ekran iPhone'a X
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Po 37 próbach, fanom udało się odseparować elastyczny ekran iPhone'a X

Vlogerzy postanowili przełożyć ekran i resztę komponentów do składanej konstrukcji. Pierwszym kandydatem do przeszczepu Samsung Galaxy Z Flip. Chińczycy kupili i rozebrali dwa egzemplarze, ale okazało się, że jego konstrukcja nie nadaje się do przełożenia komponentów. Zawias po pierwszym złożeniu prawdopodobnie uszkodziłby ekran iPhone'a X, który nie został przystosowany do składania.

Wzrok Chińczyków skierował się ku Motoroli razr, która wykorzystuje inną konstrukcję. Wyświetlacz po złożeniu przyjmuje kształt łezki, aby kąt zgięcia był jak najmniejszy.

Teraz rozpoczął się proces przenoszenia komponentów. Niektóre przeniesiono żywcem, inne (m.in. baterię czy wszelkiego rodzaju łączenia) zastąpiono zamiennikami. Brzmi prosto, ale cały proces zajął rok, bo wymagał eksperymentowania z wieloma rozwiązaniami. Oczywiście nie obyło się bez kompromisów - bateria ma pojemność raptem 1000 mAh i wystarcza jedynie na kilka godzin pracy.

Gdy składany iPhone działał, Chińczycy poszli o krok dalej. Wydrukowali na drukarce 3D obudowę, która upodabnia ich prototyp do najnowszych iPhone'ów.

Składany iPhone wygląda prawie jak projekt Apple'a
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Składany iPhone wygląda prawie jak projekt Apple'a

Zmodyfikowali nawet oprogramowanie, by lepiej wykorzystywało składany wyświetlacz, pozwalając m.in. na dzielenie ekranu.

Twórcy składanego iPhone'a zmodyfikowali nawet system iOS
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Twórcy składanego iPhone'a zmodyfikowali nawet system iOS

Ogrom pracy i pieniędzy włożonych w ten fanowski projekt robi ogromne wrażenie. Ale chyba było warto, bo to dwóch Chińczyków, a nie inżynierzy Apple'a, przejdzie do historii jako twórcy pierwszego na świecie składanego iPhone'a.

Polecam obejrzeć całe wideo. Jest oczywiście po chińsku, ale twórcy przygotowali angielskie napisy.

Miron Nurski, redaktor prowadzący Komórkomanii

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (22)