Earthcore: Shattered Elements, czyli polska karcianka dla każdego - recenzja

Earthcore: Shattered Elements, czyli polska karcianka dla każdego - recenzja04.08.2015 11:22
Tarot
Tarot
Źródło zdjęć: © Shutterstock
Marek Pruski

Karcianki zdobywają coraz to większą popularność w sklepach z aplikacjami. Powód? Być może łatwa mechanika, niewielkie wymagania sprzętowe lub przywoływanie wspomnień starszym graczom. Cokolwiek za tym stoi, Polska pokazuje, że nie ma zamiaru zostać w tyle, czego dowodem jest gra Earthcore

W gry karciane nie grałem nigdy i szczerze mówiąc nie ciągnęło mnie do nich w ogóle. Do zagrania namówił mnie kolega, i muszę przyznać, że Earthcore jest idealną karcianką dla tych, którzy chcą przekonać się do tego typu gier.

Gra rozpoczyna się wprowadzeniem do fabuły. To stworzona przez polskie studio i okraszona polskim dubbingiem pełnoprawna gra mobilna. I choć wydawać by się mogło, że w grach karcianych jest on tak potrzebny jak dziura w moście, to gra od przerywników z animacjami, przez tutoriale aż po tryb multi ma bardzo dużo kwestii mówionych. Buduje to ciekawy klimat i dodaje grze magii.

Przejdźmy do zasad. Grę rozpoczynamy od wypełnienia paru wirtualnych papierków, ile mamy lat, jak chcemy się nazywać, kto polecił nam grę itd. Później przechodzimy do pierwszego ważnego wyboru, czyli do wyboru frakcji. Każda z 4 możliwych ma swoje cechy a przybliżyć je może nam film, z którego odtwarzaniem wewnętrzny player radzi sobie tak jak ja radzę sobie z tłumaczeniem z mandaryńskiego na polski. Czyli, marnie.

412149930573300268

Kilka fragmentów fabuły i przechodzimy do rozgrywki. Gracz dostaje do ręki 4 karty z całej talii. Gra toczy się na stole, gdzie na 6 polach ułożone są naprzeciw siebie karty. Środkowe pole ma dodatkowo mnożnik obrażeń x2, który odwraca się co turę. Obaj gracze mają po tyle samo punktów życia, karty walczą naprzeciw siebie, gra trwa do momentu, w którym jeden z graczy traci całe HP.

Każda z kart ma 3 elementy stałe, lecz z innymi wartościami. Pierwsza to żywioł. W grze występują 3 żywioły – woda, ogień i ziemia i dodatkowo pył. Woda gasi ogień, ogień niszczy ziemię, ziemia niszczy wodę. Drugim bardzo ważnym elementem jest ilość punktów ryzyka. Dlaczego ryzyka a nie mocy, ataku czy obrony?

Ryzyko karty określa ile można nią stracić. Głównym czynnikiem decydującym o tym czy ktoś wygra walkę z przeciwnikiem jest żywioł. Nawet karta ognia, która ma 10 punktów ryzyka, w walce z kartą wody o 1 punkcie ryzyka i tak przegra. Jeśli jednak gracz wystawi kartę o tak dużym ryzyku, musi liczyć się z tym, że może przegrać, a wtedy wszystkie punkty ryzyka staną się obrażeniami.

Karty można ulepszać i zmieniać. Z każdym dobrze rozegranym pojedynkiem dostajemy nawet 2 karty. Paczki bonusowych kart też są dostępne, jednak nie są konieczne. Niektóre z kart mają też moce, które można wykorzystywać przy każdej turze. Wiele z zasad pominąłem, ale dla zaciekawionych gra stoi otworem.

412149930573627948

Co liczy się w tej grze? Głównie strategia. Nawet gracz, który ma potencjalnie lepsze karty może z nami przegrać. Znaczenie ma też szczęście. Nie da się bowiem przewidzieć, jaka karta akurat wypadnie z talii. W trybie multi, który w grze również jest dostępny, zabrakło niestety wyszukiwania wyrównanego poziomem przeciwnika. Z minusów muszę wymienić też animacje, które strasznie klatkują i rażą wręcz oczy gracza.

Poza tym, gra prezentuje się bardzo dobrze. Ma wcześniej wspomniany polski dubbing, a grafiki zostały przygotowane naprawdę precyzyjnie. Klimatyczna oprawa i ciekawa rozgrywka idą tutaj w parze. Brakuje tylko tej płynności, w której brak aż trudno było mi uwierzyć. Pobierajcie i sami oceniajcie produkcję studia Tequila Games. Czekam na wasze opinie.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)