Ekran dotykowy z przyciskami pojawiającymi się na życzenie

Ekran z klawiaturą - Tactus Technology | fot. theverge.com
Ekran z klawiaturą - Tactus Technology | fot. theverge.com
Michał Brzeziński

06.06.2012 10:00, aktual.: 06.06.2012 12:00

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W świecie mobilnym postęp jest błyskawiczny, ale i tak jakimś cudem ciągle udaje się zaskoczyć konsumentów. Jednym z takich przykładów jest produkt firmy Tactus Technology, czyli ekran dotykowy, na którym mogą pojawiać się klawisze.

Dawno, dawno temu wszystkie ekrany dotykowe były rezystencyjne. Ich dokładność była ograniczona, nie obsługiwały wielu punktów przyłożenia, a także wymagały naciśnięcia (jego siła zależała od wielu czynników), a nie tylko dotknięcia. Pisanie na tego typu wyświetlaczach nie należało do najłatwiejszych zadań, dodatkowym utrudnieniem były ich niewielkie rozmiary.

Właśnie wtedy w głowach wielu osób powstała myśl: "ekran dotykowy nigdy nie zastąpi fizycznej klawiatury". I biorąc pod uwagę ówczesną technologię, trudno było się nie zgodzić. Ale wtedy pojawiły się wyświetlacze pojemnościowe - najpierw w telefonie LG Prada, niedługo potem w pierwszym iPhonie. Ten pierwszy szybko odszedł w zapomnienie i to urządzenie Apple'a okazało się przełomowe, a Jobs ogłosił koniec fizycznych przycisków.

Producenci odchodzą od klawiatur QWERTY, ale niektórzy użytkownicy ciągle za nimi tęsknią. Wydaje się, że firma Tactus Technology znalazła złoty środek - dotykowy ekran, na którym mogą pojawiać się przyciski.

Jak to wygląda w praktyce, pokazuje poniższy filmik producenta:

Technologia opiera się na wydrążonych mikrokanałach, w których płynie oczywiście... mikropłyn. Są one kontrolowane przez oprogramowanie, ale wbrew pozorom koszty energetyczne są minimalne - firma twierdzi, że nie więcej niż 2% zużycia baterii dziennie.

Wypukłe klawisze wyglądają zachęcająco, ale projekt ciągle jest we wczesnej fazie rozwoju i jeszcze wiele kwestii trzeba przemyśleć/dopracować lub naprawić.

Przede wszystkim technologia nie jest elastyczna. Opiera się na gotowych wydrążonych mikrokanałach oraz wolnych przestrzeniach, przez co kształty są z góry narzucone. Oznacza to, że np. klawiatura dostępna będzie tylko w trybie horyzontalnym.

Ekran z klawiaturą - Tactus Technology | fot. theverge.com
Ekran z klawiaturą - Tactus Technology | fot. theverge.com

Jak nietrudno się domyślić, kolejny problem powodują mikrokanały, które umieszczone są pomiędzy wyświetlaczem a panelem dotykowym. Redaktorzy serwisu theVerge twierdzą, że zobaczyli je dopiero wtedy, gdy wiedzieli, gdzie ich szukać. Podobnie było z matrycą PenTile - wadę zauważamy dopiero wtedy, gdy ktoś nas uświadomi, a potem trudno o niej zapomnieć.

Po trzecie, dopracowania wymaga skok klawiszy. Można je fizycznie nacisnąć, ale wykrywanie ciągle opiera się na dotykowości, więc odbiega od naszych przyzwyczajeń - przycisk reaguje za wcześnie.

Jak wspomniałem, rozwiązanie Tactus Technology jest we wczesnej fazie rozwoju, ale pierwsze urządzenia je wykorzystujące powinny pojawić się już w 2013 roku.

Pytanie tylko, czy taka technologia jest w ogóle potrzebna? Większość ludzi rzeczywiście przyzwyczaiła się do klawiatury software'owej, zwłaszcza że ta fizyczna wymaga o wiele grubszego telefonu. Ale jeśli propozycja Tactus Technology nie zwiększy znacząco kosztów produkcji, to czemu nie?

Źródło: theVerge

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)