Elastyczny telefon LG jeszcze w tym roku?

fot. slashgear.com
fot. slashgear.com
Miron Nurski

25.04.2013 13:42, aktual.: 25.04.2013 15:42

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Do tej pory z elastycznymi wyświetlaczami OLED kojarzony był głównie Samsung. Być może niesłusznie, bo wygląda na to, że także LG od dawna pracuje nad podobnym rozwiązaniem. Co więcej, prace najwidoczniej dobiegają już końca, bo koncern zapowiedział, że pierwszy telefon z giętkim ekranem trafi na rynek jeszcze w tym roku.

Mimo oficjalnej zapowiedzi na zrealizowanie futurystycznych wizji o telefonach zawijanych na ręce czy składanych w kostkę raczej nie ma co liczyć. Na razie mówi się tylko o elastycznych ekranach, a przecież jest jeszcze reszta podzespołów, które również musiałyby być giętkie albo ewentualnie upchnięte przy którejś krawędzi urządzenia. Czego możemy zatem oczekiwać?

Myślę, że najbardziej prawdopodobna jest słuchawka podobna do prototypu, który kilka miesięcy temu zaprezentował Samsung. Ekran został na nim nawinięty na na jedną z krawędzi urządzenia, co pozwoliło w widocznym miejscu wyświetlać powiadomienia.

fot theverge.com
fot theverge.com

Mniej optymistyczna wersja jest taka, że telefon na pierwszy rzut oka niczym nie będzie się różnił od innych smartfonów dostępnych na rynku - pod warstwą szkła ochronnego po prostu zostanie umieszczony elastyczny ekran. Ot tak, bo można. Taki sprzęt może być reklamowany jako bardziej odporny na uszkodzenia mechaniczne, a południowokoreański koncern będzie miał z tego kilka profitów: będzie mógł się chwalić, że jako pierwszy wprowadził na rynek telefon z elastycznym ekranem i - co najważniejsze - wyprzedził w tym Samsunga. Niewykluczone, że LG po raz kolejny załapie się również na rekord Guinnessa. Mam jednak nadzieję, że taki scenariusz się nie sprawdzi i zobaczymy coś bardziej interesującego.

Wciąż nie wiadomo również, jakie plany ma południowokoreański producent w związku z tym urządzeniem. Czy będzie to kolejny flagowiec, czy też horrendalnie droga ciekawostka, która pojawi się gdzieś tam tylko po to, by się pojawić. Osobiście skłaniałbym się ku tej drugiej opcji. Wszystkie szczegóły poznamy prawdopodobnie dopiero pod koniec roku.

Źródło: SlashGear

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)