Face ID w iPhonie X będzie mniej dokładne, niż pierwotnie zapowiadano? [Aktualizacja: Apple neguje przecieki]

Face ID w iPhonie X będzie mniej dokładne, niż pierwotnie zapowiadano? [Aktualizacja: Apple neguje przecieki]
Miron Nurski

25.10.2017 16:01, aktual.: 26.10.2017 11:31

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Podczas prezentacji iPhone'a X Apple chwalił się, że funkcja rozpoznawania twarzy Face ID jest 20 razy bardziej bezpieczna niż skaner linii papilarnych Touch ID. Wygląda jednak na to, że te zapewnienia trzeba będzie zrewidować.

Aktualizacja

iPhone X to pierwszy smartfon Apple'a od czasu iPhone'a 5s, w którym czytnik linii papilarnych został zastąpiony funkcją rozpoznawania twarzy użytkownika. Niestety system komponentów odpowiedzialnych za skanowanie twarzy w trzech wymiarach okazał się być dla dostawców solą w oku.

Przede wszystkim układ podzespołów TrueDepth jest bardzo skomplikowany. Składa się on z trzech elementów:

  • rzutnik punktów - moduł, który wyświetla na twarzy 30 000 niewidzialnych punktów tworzących mapę 3D;
  • kamera na podczerwień - komponent, który odczytuje układ punktów;
  • oświetlacz podczerwieni - dioda emitująca światło podczerwone pozwalające zidentyfikować twarz nawet w całkowitej ciemności.

Wszystkie elementy są rozmieszczone bardzo ciasno w niewielkim wycięciu w wyświetlaczu, w którym znalazł się także głośnik oraz przedni aparat.

Obraz

Produkowanie w ekspresowym tempie skomplikowanego układ przerosło możliwości dostawców podzespołów. Jak dowiedział się Bloomberg, jeden z dostawców w ogóle nie był w stanie sprostać rygorystycznym wymaganiom technicznym stawianym przez Apple'a, a pozostali nie wyrabiają z produkcją.

Najwięcej problemów sprawia ponoć rzutnik punktów, bo nikt nigdy nie produkował ich na taką skalę. Kinect z konsoli Xbox Microsoftu, który wykorzystuje podobne rozwiązanie, rozchodził się co najwyżej w kilkunastu milionach egzemplarzy rocznie, a do tego był znacznie większy i łatwiejszy w produkcji. Podobno z pierwszej partii rzutników do iPhone'a X tylko 20 proc. nadawało się do użytku.

"Apple złagodził wymagania sprzętowe Face ID"

Bloomberg donosi, że Apple po cichu pozwolił dostawcom obniżyć dokładność systemu rozpoznawania twarzy, aby mogli oni przyspieszyć produkcję.

Oczywiście nie oznacza to, że dostawcy mogą teraz pakować do iPhone'ów X byle co, bo komponenty w dalszym ciągu muszą spełniać narzucone przez Apple'a wymagania techniczne, nawet jeśli te zostały obniżone.

Jak dokładnie Face ID zostało okrojone? Tego nie wiadomo. Skoro jednak głównym źródłem problemów jest rzutnik, być może w nowej partii będzie on wyświetlał mniej niż zapowiadane 30 000 punktów.

Czy użytkownicy mają powody do obaw? Niekoniecznie

Według deklaracji Apple'a, prawdopodobieństwo, że Face ID odblokuje telefon po zeskanowaniu twarzy przypadkowej osoby wynosi 1 do 1 000 000. W przypadku czytnika linii papilarnych ze wcześniejszych iPhone'ów jest to 1 do 50 000.

Nawet jeśli dokładność Face ID została zredukowana o połowę (choć nie sądzę, by obniżenie standardów było aż tak drastyczne), wciąż rozwiązanie to powinno być dużo bezpieczniejsze od skanera linii papilarnych.

Z drugiej jednak strony Apple już podczas wrześniowej konkurencji pół żartem, pół serio ogłosił, że osobom, które mają złego brata bliźniaka, zaleca korzystanie z PIN-u, bo istnieje ryzyko, że Face ID się pomyli. Pytanie, jak iPhone X będzie sobie radził z odróżnianiem spokrewnionych osób po obniżeniu dokładności...

Jeśli masz "złego bliźniaka", Apple radzi użyć kodu zamiast rozpoznawania twarzy
Jeśli masz "złego bliźniaka", Apple radzi użyć kodu zamiast rozpoznawania twarzy

Jako że zmiana wymagań technicznych nastąpiła już na pewnym etapie produkcji, można oczekiwać że część iPhone'ów z pierwszej partii będzie miała dokładniejsze skanery niż pozostałe.

Przypominam, że przedsprzedaż iPhone'a X rusza 27 października, a 3 listopada wyląduje on w rękach pierwszych klientów. Tych raczej nie będzie zbyt wielu, bo - jak szacuje ceniony analityk Ming-Chi Kuo - na start dostępnych będzie mniej niż 3 mln smartfonów, co jest bardzo słabym wynikiem jak na Apple'a.

PS. Niestety nie wiadomo, jak wspomniana zmiana wpłynie na dokładność animowania emotki kupy.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)