FIFA 14 na iOS i Androida już jest, i to za darmo. Prawie

FIFA 14 na iOS i Androida już jest, i to za darmo. Prawie
24.09.2013 15:00
FIFA 14 (fot. breezi.com)
FIFA 14 (fot. breezi.com)

Najbardziej wyczekiwana mobilna gra piłkarska tego roku właśnie wylądowała w sklepach App Store i Google Play. Po raz pierwszy w historii można ją pobrać bezpłatnie, z oficjalnego źródła ;)

Najwięcej powodów do zadowolenia mają oczywiście użytkownicy Androida, którzy w końcu nie zostali pomięci. Electronic Arts do tej pory platformę iOS traktowało priorytetowo i kolejne części serii wydawane były na nią regularnie, na zielonym systemie pojawiały się natomiast albo ze sporym opóźnieniem, albo wcale. Największym ciosem dla zwolenników Androida był oczywiście moment, w którym nieudostępniona im nigdy FIFA 13 wylądowała na Windows Phonie...

Wróćmy jednak do samej gry. Twórcy chwalą się, że jej baza obejmuje 33 ligi, 34 stadiony i ponad 600 licencjonowanych drużyn, a liczba dostępnych zawodników przekroczyła 16 000. Po raz pierwszy w historii wydania mobilnego komentatorzy mówią nie tylko po angielsku, ale też francusku, włosku, niemiecku i hiszpańsku.

FIFA 14 (fot. breezi.com)
FIFA 14 (fot. breezi.com)

[solr id="komorkomania-pl-150152" excerpt="0" image="0" words="20" _url="http://komorkomania.pl/4303,real-racing-3-debiutuje-na-rynku-czy-to-najlepsze-wyscigi-na-urzadzenia-mobilne" _mphoto="realracing-logo-150152-2-922514e.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]4476[/block]

Klimatyczna ścieżka dźwiękowa jest jednym z największych atutów tej gry. Chyba nawet większym niż oprawa graficzna, która prezentuje się nieźle (jak na urządzenia mobilne), ale mam wrażenie, że nie wyciska ostatnich soków ze smartfonów i tabletów obecnej generacji (ani nawet poprzedniej). Z komentarzy graczy można zresztą wywnioskować, że tytuł działa bardzo płynnie nawet na leciwych już urządzeniach. To oczywiście bardzo dobrze, że twórcy nie zapominają o ich użytkownikach, ale byłoby miło, gdyby w opcjach gry pojawiła się np. możliwość zmiany jakości tekstur czy usunięcia zasobożernych wodotrysków. Zamiast tego Electronic Arts poszło na łatwiznę i znalazło po prostu złoty środek.

FIFA 14 (fot. breezi.com)
FIFA 14 (fot. breezi.com)

Domyślnie sterowanie opiera się na obsłudze gestów i zostało przygotowane prawdopodobnie z myślą o użytkownikach tabletów. Na mniejszych ekranach klikanie w biegających po boisku zawodników i precyzyjne przesunięcie palca w kierunku bramki okazało się mało wygodne, więc po minucie grania przełączyłem się na tradycyjne staropolskie przyciski ekranowe.

FIFA 14 (fot. breezi.com)
FIFA 14 (fot. breezi.com)

Teraz najważniejsze, czyli sekret darmowości tej gry. Nietrudno się domyślić, że sprowadza się on do użycia mikropłatności. Przykładowo odblokowanie trybów Kick Off, Tournament i Manager Mode kosztuje 23,35 zł (na Androidzie), i jest to wydatek raczej konieczny, jeśli chcemy się cieszyć rozgrywką dłużej niż 30 minut. Można jednak uznać, że jest to dobry ruch, bo FIFA 14 prawdopodobnie i tak zostałaby na tyle wyceniona, gdyby nie była dystrybuowana w modelu free-to-play. Teraz gracze mogą przynajmniej zapoznać się z okrojoną wersją przed dokonaniem zakupu.

FIFA 14 (fot. breezi.com)
FIFA 14 (fot. breezi.com)

[solr id="komorkomania-pl-184842" excerpt="0" image="0" words="20" _url="http://komorkomania.pl/3126,aplikacja-dnia-asphalt-8-airborne-jedyny-konkurent-dla-real-racing-3-juz-na-rynku" _mphoto="asphalt8-logo-184842-135-f554ad0.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]4477[/block]

Czy na tym mikropłatności się kończą? Obawiam się, że nie, ale na razie gra nie starała się ode mnie wyciągnąć pieniędzy w sposób nachalny, a to dobrze wróży na przyszłość. Mam więc nadzieję, że po zapłacie tych 23 zł można spokojnie cieszyć się zabawą bez żadnych ograniczeń, a pozostałe dodatki są tylko opcjonalne i przeznaczone dla największych fanów serii.

FIFA 14 na platformę iOS dostępna jest do pobrania tutaj, a na Androida tutaj.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)