Freeyah, czyli komunikator Heyah. Czy odniesie sukces?

Freeyah, czyli komunikator Heyah. Czy odniesie sukces?07.03.2012 14:00
Freeyah
Freeyah
Mateusz Żołyniak

Sieć Heyah zaprezentowała w poniedziałek ofertę, która ma zapoczątkować nową jakość na polskim rynku telefonii mobilnej. Operator przygotował własny komunikator Freeyah, który umożliwi użytkownikom sieci darmową komunikację głosową i tekstową. Czy ma on szansę odnieść sukces?

Komunikator internetowy na smartfony Freeyah jest już dostępny dla wszystkich użytkowników systemu Android, bez różnicy, w jakiej sieci komórkowej mają numer. Klienci sieci Heyah będą mogli z niego korzystać za darmo. Podczas używania komunikatora z numeru w sieci Heyah nie będzie pobierana opłata za transfer danych. Oczywiście jest haczyk.

Darmową transmisję danych w komunikatorze mają użytkownicy, którzy korzystają z nowych pakietów internetowych Heyah Internet Non Stop L lub Heyah Internet Non Stop XL. W pierwszym klienci dostają pakiet 600 MB za 15 zł, a w drugim 1,2 GB za 25 zł. Oba pakiety są automatycznie odnawiane co 30 dni. Korzystając z nich, można dzwonić poprzez Freeyah i wysyłać nielimitowane wiadomość tekstowe, a zużyte dane nie będą pobierane z pakietu.

Sieć Heyah, jak poinformowało ostatnio Telepolis, w tym roku chce pozyskać aż milion aktywnych użytkowników kart SIM, a Freeyah ma w tym pomóc. Operator liczy na to, że do końca 2012 roku będzie z niego korzystać aż 300 tys. osób (wliczając klientów innych sieci). Czy się uda?

Gdy aplikacja trafiła do Marketu, postanowiłem ją przetestować i ocenić, czy może być konkurencją dla Skype'a, Gtalka, Fringa czy choćby zdobywającego coraz więcej fanów Tango. Freeyah bardzo przypomina te programy, a główna różnica jest taka, że wydał go operator komórkowy, a serwery znajdują się w Polsce. Usługa nie jest więc odpowiednikiem BlackBerry Messengera czy iMessengera, które przygotowane są dla konkretnych smartfonów, a taki opinie pojawiały się dzisiaj w Sieci.

Z Freeyah mogą obecnie korzystać wszyscy użytkownicy Androidów, a wkrótce ma pojawić się również wersja na iOS (być może będą kolejne dla Windows Phone czy Symbiana). Komunikator Heyah nie jest również ograniczony do użytkowników jednej sieci, wszyscy mogą go używać.

Aplikacja zajmuje parę megabajtów pamięci. Po jej uruchomieniu trzeba zaakceptować regulamin usługi i sieci Heyah. Identyfikatorem w Freeyah jest numer na karcie SIM, a konto aktywuje się poprzez podanie hasła przysłanego przez operatora SMS-em. Wygląd programu skojarzył mi się w pierwszej chwili z popularnym Skype'em. Funkcje na ekranach rozłożone są podobnie.

Freeyah
Freeyah

Pierwszy panel to kontakty. Znajdują się tam wszystkie osoby z książki kontaktowej w telefonie z podanymi numerami telefonów (obok których widoczny jest znaczek Freeyah, gdy osoba korzysta z komunikatora), Ulubione oraz osobna zakładka z kontaktami z Freeyah. Kolejny ekran to Wiadomości (wyświetlane są tu czaty tekstowe), Klawiatura, czyli dialer pozwalający szybko wpisywać numer znajomego, oraz Historia (lista ostatnich czatów).

Freeyah
Freeyah

Interfejs jest prosty i przyjemny, a największa zaleta aplikacji jest taka, że wszystkie osoby z kontaktów, które korzystają z Freeyah, są automatycznie dodawane do listy. Z poziomu programu można również wykonywać połączenia głosowe w sieci operatora, a rozmawiając wewnątrz Freeyah z wybranym kontaktem, przełączać się między łącznością po WiFi a GSM/3G. Ciekawym dodatkiem jest ocena jakości rozmów, reprezentowana przez odpowiedni kolor kropki w lewym górnym rogu ekranu (zielony to jakość idealna, żółty - akceptowalna, czerwony - słaba).

Freeyah
Freeyah

To właśnie jakość dźwięku budziła moją największą ciekawość. Połączenia testowałem zaraz po pobraniu aplikacji i przez cały wczorajszy dzień zarówno na karcie Heyah, jak i SIM-ach innych operatorów (Play, Orange) oraz różnych sieciach WiFi. Niestety, nie byłem zadowolony z jakości połączeń. Podczas rozmów po 3G zdarzały się opóźnienia, a głos rozmówcy był często nieco zniekształcony. Pojawiały się również szumy i echo, ale to mogła być wina sprzętu używanego przez rozmówców.

Nie lepiej było z wykorzystaniem WiFi. Przy słabym zasięgu sieci podczas rozmów zdarzały się przerwy (dwa razy doszło nawet do zerwania połączenia przy wskazywaniu akceptowalnego połączenia). Pod tym względem Freeyah ustępuje Skype'owi i Gtalkowi, które dla porównania testowałem w tym samym czasie.

Komunikator Google'a zapewnia dużo lepszą jakość dźwięku podczas wideorozmowy (dużo większe pakiety danych) niż komunikator Heyah podczas standardowego połączenia głosowego. Freeyah gwarantuje poprawną jakość dźwięku, która pozwala na w miarę wygodne prowadzenie rozmów, ale do ideału brakuje. Czaty tekstowe działają bez zarzutu. Ich historia zapisywana jest w telefonie.

Czy Freeyah oferuje coś, czego nie ma inny komunikator? Dla użytkowników sieci innych niż Heyah nie. Dlatego też nie wróżę mu wielkiego sukcesu, szczególnie że testowana w ciągu dwóch pierwszych dni dostępności jakość rozmów nie jest najlepsza. Dlaczego użytkownicy innych sieci mieliby rozmawiać z wykorzystaniem Freeyah, a nie Skype'a czy Gtalka, które zapewniają lepszą jakość rozmów?

Inicjatywa Heyah jest jednak ciekawa, a komunikator z darmowymi rozmowami VoIP i czatami tekstowymi oraz pakiet danych 600 MB już za 15 zł może przysporzyć operatorowi wielu nowych klientów wśród młodszych użytkowników. Aplikację mogą zainstalować również osoby korzystające z innych sieci, które zostaną nakłonione wcześniej przez znajomych z Heyah.

Testowaliście już komunikator Heyah? Jeśli tak, możecie śmiało podzielić się opinią na jego temat w komentarzach pod wpisem.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)