Szybko, ale nie najszybciej
Quick Charge 3.0 to ulepszona technologia szybkiego ładowania Qualcomma, która umożliwia uzupełnienie nawet 80 proc. pojemności akumulatora (2750 mAh przy 5 V/1 A) w czasie zaledwie 35 min. Rozwiązanie to dostępne jest dla wszystkich urządzeń z nowym Snapdragonem 820, ale nie każdy z producentów będzie z niego korzystał. Przykładem jest Samsung, który zdecydował się pozostać przy Quick Charge 2.0, co potwierdził Qualcomm na swojej stronie.
Starszy standard wciąż oferuje bardzo szybkie doładowywanie. W przypadku Nexusa 6 z akumulatorem 3220 mAh umożliwia on uzupełnienie baterii do 50 proc. w czasie ok. 40 min., a w modelu Droid Turbo ogniwo o pojemności 3900 mAh można naładować nawet do 60 proc. w zaledwie 30 min. (różnice wynikają tak z baterii, jak i zastosowanej ładowarki).
Quick Charge 3.0: next-gen fast charging technology
Flagowce Samsunga można będzie więc doładowywać szybko, ale nie tak szybko, jak wybrane modele konkurencji. LG G5 będzie ładował się do 45% bardziej wydajnie niż amerykańskie wersje Galaxy S7 i S7 edge, które również wykorzystują układ Snapdragon 820.
To samo dla każdego
Dlaczego Samsung nie skorzystał z szybszego rozwiązania, które do tego dużo lepiej prezentuje się marketingowo? Odpowiedź jest banalna - Quick Charge 3.0 nie jest kompatybilne z Exynosem 8890. Koreańczycy na potrzeby autorskiego układu opracowali technologię szybkiego ładowania, która oferuje podobną szybkość doładowywania co Quick Charge 2.0.
Południowokoreański gigant podjął decyzję, że modele Galaxy S7 i S7 edge niezależnie od układu mają charakteryzować się nie tylko podobną wydajnością czy zbliżonym poborem energii, ale i będą równie szybko ładowane. Samsung nie chce faworyzować użytkowników żadnej z wersji urządzeń. To dobry ruch. Tym bardziej, że naładowanie akumulatora w Galaxy S7 edge (z Exynosem 8 Octa) od 0 do 100 proc. zajmuje nieco ponad 90 min., co jest wynikiem bardzo dobrym. Potwierdził to Miron w swoim teście tego modelu.