Galaxy S8 ma zadebiutować w wariantach z ekranami o przekątnych 5,7 oraz 6,2 cala
Tak przynajmniej twierdzi koreański serwis The Bell.
Przypomnę, że Galaxy S7 ma ekran 5,1-calowy, a Galaxy S7 edge 5,5-calowy. Mówimy więc o wydłużeniu przekątnych o kolejno 0,6 i 0,5 cala. Spory przeskok.
Galaxy S8 wcale nie musi być jednak większy od S7
Według dotychczasowych przecieków, S-ósemka będzie miała znacznie węższe ramki otaczające wyświetlacz niż wcześniejsze smartfony Samsunga. Potwierdzają to również źródła, na które powołuje się The Bell; fizyczny przycisk Home ma zniknąć, aby wyświetlacz mógł wypełnić większą część przedniego panelu.
Korzystając z narzędzia Versus możliwe jest obejrzenie zdjęć promocyjnych smartfonów przy zachowaniu skali. Jak widzicie, 5,7-calowy panel Note'a 7 spokojnie zmieściłby się w obudowie krótszej i niewiele szerszej od 5,1-calowego S7.
Jak duże znaczenie ma zwężenie ramek widzieliśmy już zresztą na przykładzie 6,4-calowego Xiaomi Mi MIX, który jest niewiele większy od 5,5-calowego iPhone'a 7 Plus.
Większe smartfony Samsunga mają tryb obsługi jednej ręką, który minimalizuje wyświetlany na ekranie obszar roboczy, aby całość można było objąć kciukiem. Jeśli podobna funkcja pojawi się w S8, nie mam nic przeciwko powiększeniu ekranu.
Samsung zmienia nazewnictwo
Większy model S-siódemki nazywa się S7 edge. The Bell sugeruje jednak, że kolejny smartfon znany będzie pod nazwami Galaxy S8 oraz Galaxy S8 Plus.
Wynika to najpewniej z faktu, iż Samsung ma zamiar całkowicie zrezygnować ze stosowania płaskich ekranów w topowych smartfonach. Już Note 7 - mimo iż ma zagięty ekran - nie ma w nazwie członu "edge".
Powodem powiększenia ekranu S8 jest wycofanie z rynku Note'a 7? Bzdura!
Część komentatorów sugeruje, że S8 ma mieć większy wyświetlacz, aby móc wypełnić lukę po Nocie 7. Dlaczego jest to naiwne podejście?
Mieliśmy kiedyś okazję porozmawiać z Jarosławem Bukowskim z LG Polska o tym, ile trwa cały proces powstania smartfona. Prace w LG zaczynają się ponad dwa lata przed premierą, a 1,5 roku przed debiutem ustalone są już wszystkie kluczowe parametry. Później zmianie ulec może co najwyżej design.
"Wygląd telefonu może zmienić się nawet 3 miesiące przed premierą"
U Samsunga proces rozwoju produktu nie jest z pewnością zauważalnie krótszy. Naiwnie jest więc sądzić, żeby Koreańczycy na pół roku przed spodziewanym debiutem S8 wywrócili cały projekt do góry nogami. Ba, problemy z Note'em 7 to powód, dla którego Koreańczycy zapewne już nigdy nie będą się spieszyć z produkcją urządzeń.
Jeśli więc Galaxy S8 faktycznie będzie miał 5,7- i 6,2-calowe ekrany to tylko dlatego, że Samsung zaplanował to na długo przed premierą Note'a 7.