To będzie informacja, która wstrząśnie starszym pokoleniem graczy. Osób, które pamiętają jeszcze poczciwą Amigę oraz wczesne komputery z procesorem 486. Pamiętacie hicior z 1989 roku pod tytułem Golden Axe? Jeśli tak, to z pewnością zaopatrzycie się w jego bezpośredni port który właśnie ukazał się na iPhone’a! Jeśli nie, no cóż poznajcie historię komputerowej rozrywki.
Golden Axe to klasyk nad klasykami. Jedna z ulubionych gier mojej młodości. Dzisiaj już nawet nie pamiętam jak dużo bilonu podwędziłem rodzicom, aby w pobliskiej budzie z automatami wydać na tę grę. Pamiętam, że razem z kumplem pokonywaliśmy kolejne poziomy. Ja grałem krasnoludem, on półnagą panienką. Życie miało inny smak, gumy turbo i batona kukuruku.
Zadanie jest proste, należy wyciąć w pień wszystko co stanie nam na przeszkodzie. Na samym końcu czeka król i księżniczka do uratowania. Po drodze nie zabraknie pomniejszych bossów a na przystawkę czeka sam Death Adder – dość twardy skubaniec. Co ciekawe, wersja iPhonowa zawiera dwa dodatkowe poziomy nie uwzględnione w wersji arcade. Czyżby bonus za ukończenie gry? Polecam sprawdzić.