Google znalazł sposób, by uzupełnić jeden z braków Pixela
Pixel - pierwszy przedstawiciel nowej rodziny smartfonów Google'a - w przeciwieństwie do głównych konkurentów nie ma certyfikatu IP68 świadczącego o wodoszczelności. Firma znalazła prowizoryczne rozwiązanie tego problemu.
David Pierce z serwisu Wired dowiedział się kiedyś, że Pixele powstały w zaledwie dziewięć miesięcy. Początkowy plan zakładał, że produkcją smartfonów zajmie się Huawei, ale ten zrezygnował z partnerstwa, gdyż nie był zadowolony z wkładu Google'a w dystrybucję i promocję Nexusa 6P.
W ostatniej chwili zawarto porozumienie z HTC. Ciężko ukryć fakt, że "Phone by Google" jest przerobionym na szybko prototypem smartfona Tajwańczyków. Świadczy o tym choćby bardzo duże podobieństwo do HTC One A9 w kwestii designu i rozmieszczenia podzespołów. Słabo zagospodarowana przestrzeń na froncie, która jest często krytykowana, to nie przypadek.
Google Pixel i HTC One A9 są do złudzenia do siebie podobne
Przedstawiciele Google'a w rozmowie z Pierce'em mieli mu powiedzieć wprost, że firma chciała, by Pixel był wodoszczelny, ale "zabrakło czasu". Smartfon jest odporny jedynie na lekkie zachlapania (IP53).
Dlaczego Google'owi zależało na ochronie przed wodą?
Wodoszczelne smartfony dostępne są na rynku od lat, ale brak stosownego certyfikatu ciężko było uznać za dyskwalifikację. Najpopularniejsze smartfony na rynku odporne na działanie cieczy nie były.
W ubiegłym roku się to zmieniło. Zarówno Samsung (Galaxy S7), jak i Apple (iPhone 7) mają już wodoszczelne flagowce. Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że ochrona przed płynami jest jedną z głównych osi marketingowych obu produktów.
Ta plansza otwiera prezentację iPhone'a 7 na apple.com
Google natomiast prowadzi agresywny marketing wymierzony w iPhone'a 7, którego Pixel ma być bezpośrednim konkurentem. Brak wodoszczelnej obudowy na pewno nie pomaga w przekonywaniu konsumentów, że Pixel jest lepszy.
Podejrzewam, że była to główna przyczyna, dla której Google wymyślił na poczekaniu jak sprawić, by Pixel przestał być hydrofobem.
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.