Przy okazji premiery pierwszego smartfonu wypuszczonego po tym wydarzeniu, przedstawiciele Honora pochwalili się, że w dalszym ciągu sam dział zajmujący się pracami badawczo-rozwojowymi zatrudnia ponad 4000 osób w pięciu centrach R&D.
Honor pochwalił się także nawiązaniem partnerstwa z takimi dostawcami jak AMD, Intel, MediaTek, Micron Technology, Microsoft, Qualcomm, Samsung, SK hynix czy Sony.
Choć wydarzenie miało miejsce w Chinach, padło zapewnienie, że Honor pozostanie marką globalną. W posiadaniu firmy znajduje się ponad 3000 centrów obsługi oraz 43 centra telefoniczne w 82 krajach.
Honor V40 ma potrójny aparat z matrycą RYYB i funkcją slow-motion 1920 kl/s
Wysepka na tylnym panelu skrywa:
aparat główny 50 Mpix z przysłoną f/1,9 i laserowym autofokusem;
aparat 8 Mpix z obiektywem ultraszerokokątnym f/2,4;
aparat 2 Mpix z obiektywem makro f/2,4.
Znanego z poprzedniej generacji teleobiektywu brak.
Matryca 50 Mpix ma wielkość 1/1,56 cala i wykorzystuje spopularyzowany przez Huaweia układ subpikseli RYYB. Dzięki temu sensor ma się cechować wysoką czułością i zapewnić dobrą jakość zdjęć w ciemności.
Honor V40 potrafi nagrywać filmy w 1920 kl/s, co przekłada się na 64-krotne spowolnienie. Prawdopodobnie tak duże spowolnienie osiągane jest jednak cyfrowo ze wspomaganiem sztucznej inteligencji.
Honor V40 bez Kirina. Chińczycy postawili na układ MediaTeka
Oczywistym jest, że praktycznie cały proces powstawania nowego smartfonu odbywał się jeszcze pod skrzydłami Huaweia, ale pierwsze efekty rozłamu obu marek widać.
Honor V40 to pierwszy reprezentant serii, który nie wykorzystuje układu Kirin Huaweia, ale jednostkę MediaTeka. Mowa konkretnie o Dimensity 1000+. Łączności 5G oczywiście nie zabrakło.
Honor deklaruje, że 15 minut ładowania wystarczy, by dobić od 0 do 60 proc. baterii.
Obudowę Honora V40 zaprojektowano z poszanowaniem dla ciągu geometrycznego
Szklano-metalowa obudowa wpisuje się w aktualne trendy, ale firma podkreśla, że proporcje prostokątów składających się na tylny panel są nieprzypadkowe. Każdy kolejny ma być dokładnie 3-krotnie większy od poprzedniego, co ma świadczyć o ponadprzeciętnej dbałości o detale.
Producent przygotował czarną, srebrną oraz różowo-złotą wersję kolorystyczną.
6,7-calowy ekran ma natomiast mocno zakrzywione krawędzie i podłużny otwór w roku. Panel jest otoczony głośnikami stereo, wyświetla obraz w 120 Hz, odświeża dotyk w 300 Hz, cechuje się 10-bitową głębią kolorów oraz ma zintegrowany czytnik linii papilarnych.
Jest szansa, że Honor V40 będzie miał aplikacje Google'a
Na razie smartfon miał premierę w Chinach, gdzie aplikacje Google'a i tak nie są dostępne. Jest jednak szansa, że na rynku globalnym braki zostaną uzupełnione. Po odłączeniu się od Huaweia, Honor nie znajduje się już na czarnej liście amerykańskiego rządu, więc teoretycznie przeszkód nie ma.
Na więcej szczegółów musimy jednak poczekać. Według nieoficjalnych doniesień, nowe honory z apkami Google'a mają pojawić się wiosną.
Honor V40: ceny i dostępność
W Państwie Środka ceny prezentują się tak:
Honor V40 (8/128 GB) - 3599 juanów (ok. 2070 zł);
Honor V40 (8/256 GB) - 3999 juanów (ok. 2300 zł).
Informacje na temat ewentualnej dostępności poza Chinami nie zostały ujawnione.
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.