HTC ChaCha - test cz. 1 [sprzęt]

HTC ChaCha - test cz. 1 [sprzęt]
Jakub Płaza

29.06.2011 20:00, aktual.: 29.06.2011 22:00

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Od kilkunastu dni jestem tymczasowym użytkownikiem pierwszego smartfona z dedykowanym przyciskiem Facebooka – HTC ChaCha. Zapraszam na pierwszą część testu, którą poświęciłem stronie sprzętowej.

  • akumulator,
  • karta microSD,
  • kabel USB,
  • zestaw słuchawkowy,
  • ładowarka,
  • skrócona instrukcja obsługi.

Zasilacz, kabel USB oraz zestaw słuchawkowy są w kolorze białym.

Specyfikacja

Specyfikacja HTC ChaCha nie zachwyca. Należy jednak pamiętać, że smartfon ma zupełnie inne zastosowanie niż testowany przez nas HTC Sensation. Wszystkie podzespoły powinny gwarantować płynne działanie podczas przeglądania stron internetowych, obsługi interfejsu Sense i oglądania filmów wideo. Układ Snapdragon MSM7227 o taktowaniu 800 MHz radzi sobie z tym naprawdę dobrze. Nie zabrakło również 512 MB pamięci operacyjnej RAM i takiej samej liczby MB pamięci ROM. Nad pracą telefonu czuwa Android w wersji 2.3 Gingerbread, który zapewnia płynność działania.

Do pozostałych elementów specyfikacji zaliczają się: aparat 5 Mpix z lampą błyskową LED i automatyczną regulacją ostrości, łączność WiFi w standardach b/g/n, Bluetooth 3.0 z A2DP, HSDPA do 7,2 Mbps oraz odbiornik GPS z A-GPS.

Obudowa i wykonanie

Obok HTC ChaCha nie można przejść obojętnie. Jedni za nim szaleją, drudzy - wręcz przeciwnie. Wydaje mi się, że kluczową rolę odgrywają tutaj dwa elementy - kształt oraz wygięcie obudowy. Telefon jest szeroki, a praktycznie połowę przedniego panelu zajmuje ekran. Takie proporcje sprawiają, że urządzenie nie każdemu może się podobać. Nie bez znaczenia jest wygięcie obudowy - pomiędzy ekranem a klawiaturą QWERTY, czyli dokładnie w połowie. Biały kolor może nie przypaść do gustu męskiej części potencjalnych odbiorców. Zaryzykuję stwierdzenie, że ChaCha jest dedykowany płci pięknej.

Obraz

Pod niewielkim ekranem znajdują się cztery dotykowe przyciski nawigacyjne. Pomiędzy nimi a klawiaturą QWERTY są dwa fizyczne przyciski - zielona i czerwona słuchawka. Nad ekranem producent umieścił kamerkę do wideorozmów, a jeszcze wyżej - szeroki głośnik i diodę powiadomień, chronione przez srebrną kratownicę. Na górnym brzegu zostały ulokowane przycisk Power oraz wyjście słuchawkowe 3,5 mm. Prawy brzeg jest wolny od jakichkolwiek elementów. Po przeciwnej stronie znajdują się kontroler dźwięku oraz port micro-USB. Tylna część obudowy jest zarezerwowana dla obiektywu aparatu fotograficznego, zewnętrznego głośnika oraz diody doświetlającej.

Obraz

Z tylną częścią obudowy, a raczej sposobem zdejmowania jej części, wiąże się dość poważna niedogodność. Dolny, plastikowy element jest mocno osadzony - potrzeba siły, aby go zsunąć. Ważna jest też odpowiednia technika, którą trudno odgadnąć samodzielnie. Przed próbą otworzenia ChaCha radzę obejrzeć instruktażowe wideo umieszczone na YouTube - na pewno okaże się pomocne.

Obraz

Wykonanie stoi na najwyższym poziomie. Przedni panel jest prawie w całości metalowy. Wyjątki stanowią szkło oraz wąski element plastikowy, na którym znajduje się przycisk szybkiego udostępniania. W tylnej części obudowy dominuje gumowany plastik. Tworzywo sztuczne sprawdza się nie gorzej niż aluminium, jest odporne na zarysowania i gwarantuje pewny uchwyt.

Klawiatura QWERTY

Czterorzędowa klawiatura QWERTY w HTC ChaCha spisuje się bardzo dobrze. Przyciski są odpowiedniej wielkości i charakteryzują się przyjemnym skokiem. Przestrzeń, która je oddziela, jest na tyle duża, że trafianie palcami w przypadkowe klawisze zdarza się rzadko. Niemałą rolę odgrywa też przyzwyczajenie.

Obraz

Każdy z przycisków ma przypisany alternatywny znak lub funkcję, których użytkownik nie może programować. Do funkcji należą: otwieranie ustawień, aparatu fotograficznego, robienie zdjęć oraz włączanie wyszukiwania głosowego. W obrębie klawiatury nie mogło zabraknąć czterech przycisków nawigacyjnych. Stanowią one alternatywę dla nawigacji za pomocą dotyku. Dzięki nim można poruszać się po ekranach głównych, menu, aplikacjach i stronach internetowych.

W zależności od warunków oświetleniowych przyciski na klawiaturze są podświetlane. Odbywa się to automatycznie za sprawą odpowiedniego czujnika.

Ekran

Na wyposażeniu HTC ChaCha znalazł się dotykowy ekran TFT o przekątnej 2,6 cala i rozdzielczości 480 x 320 pikseli, wykonany w technologii pojemnościowej.

Jakość wyświetlanego obrazu  jest bardzo przyzwoita. Dotyczy to zarówno kontrastu, jak i odwzorowania kolorów. Oczywiście nie dorównuje ona Super LCD z Desire S, ale należy pamiętać, że oba te telefony mają inne przeznaczenie. Rozdzielczość jest stosunkowo niewielka (ale i tak dość wysoka jak na tę przekątną), więc można dopatrzyć się pikseli. Wymaga to wpatrywania się w ekran z bliższej odległości.

Obraz

Ekran bardzo dobrze reaguje na dotyk - jest czuły i nie wymaga powtarzania poleceń. Obsługa telefonu bez korzystania z fizycznych przycisków (co nie dotyczy oczywiście wpisywania tekstu) nie sprawiała mi większych problemów. Smartfon obsługuje również gesty multitouch. Użytkownicy skorzystają z nich podczas włączania trybu helicopter view, przybliżania/oddalania stron internetowych i map Google oraz powiększania zdjęć.

Z początku wydawało mi się, że 2,6 to za mało – szczególnie podczas przeglądania Sieci i korzystania  Sense. Szybko okazało się, że byłem w błędzie. Producent włożył sporo pracy w dostosowanie swojego UI do krótkiej przekątnej.

Jakość dźwięku i łączność

Telefony HTC przyzwyczaiły mnie do komfortowego prowadzenia rozmów. HTC ChaCha nie jest wyjątkiem. Rozmówców słyszałem głośno, wyraźnie i bez żadnych zakłóceń. System redukcji szumu sprawia, że druga osoba słyszy w słuchawce tylko głos rozmówcy. Wszystkie hałasy generowane przez otoczenie są tłumione, więc można rozmawiać nawet na zatłoczonej ulicy.

Obraz

W HTC ChaCha nie zabrakło najważniejszych modułów łączności bezprzewodowej. Za szybkie otwieranie stron internetowych i pobieranie plików odpowiada moduł 3G z HSDPA do 7,2 Mbps. Smartfon łączy się z siecią bezprzewodową dzięki WiFi w standardach b/g/n. Szybko nawiązuje połączenie, które jest stabilne. Zapamiętuje również wpisywane hasła dostępów do sieci strzeżonych. Problem martwego uścisku nie dotyczy ChaCha. Można go szczelnie objąć dłonią - żadne z połączeń nie zostanie ani poważnie osłabione, ani zerwane.

Bateria

HTC ChaCha ma ogniwo o pojemności 1250 mAh. Zapewnia ono 30-35 godzin pracy podczas codziennego użytkowania. W tym czasie wykonałem kilka rozmów, napisałem kilkanaście SMS-ów i maili oraz korzystałem z Internetu przez 40-60 minut. Cały czas była włączona synchronizacja z portalami społecznościowymi, w tym: dwa widżety Friend Stream, Friend Channel oraz Fb Chat.

Obraz

Muszę przyznać, że tym elementem jestem nieco zawiedziony. Oczekiwałem, że w pełni naładowane ogniwo wytrzyma 2 dni. Wiele zależy jednak od użytkownika. Wyłączenie synchronizacji wydłuża czas pracy baterii, a granie z gry i oglądanie filmów na YouTube mogą go znacząco skrócić.

Drugą część testu HTC ChaCha poświęcę oprogramowaniu i funkcjom multimedialnym.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)