HTC One V - piękny w cieniu braci [test]
Moja znajomość z Androidem bardzo płynnie przeszła od początkowego zauroczenia, przez zwątpienie, aż do koszmarnej niechęci. Z każdym kolejnym tygodniem użytkowania smartfona z tym systemem miałem go dość, a testowanie nowszych zabawek w ogóle nie zmieniało mojego podejścia. Mój Wildfire zrobił się niczym natrętna dziewczyna poderwana w klubie: wkurza cię niemiłosiernie, ale nic lepszego aktualnie nie masz pod ręką. Na szczęście wszystko zmieniło się pewnego kwietniowego popołudnia.