Jak łatwo się domyślić, urządzenie wyprodukowano w Chinach. Aby nie budzić skojarzeń (sic!) z tajwańskim gigantem, zmieniono nazwę producenta z HTC na podobne wizualnie HTE. Cóż, była już Nokla zamiast Nokii, więc może być i HTE. Telefon obsługuje HTE Sense UI, a także łączność 4G. Został wyprodukowany specjalnie dla amerykańskiej sieci Sprint, która... z pewnością nic nie wie o jego istnieniu, nie ma też zamiaru wprowadzać go do oferty.
Poza łącznością 4G, której tak naprawdę pewnie nie ma, o możliwościach technicznych słuchawki wiadomo niewiele. Widoczne są jedynie aparat 3 Mpix z tyłu i druga kamera do rozmów wideo umieszczona na froncie. Ekran nie wydaje się specjalnie duży (2,4-2,6"), nie wiadomo też, czy jest dotykowy (ale może to pomysł w stylu Nokii Touch & Type?). Układ klawiatury alfanumerycznej przywodzi na myśl telefony Sony Ericssona.
Nie wiadomo nic o dacie premiery tego "cudu techniki". Nieznane są też cena i data wprowadzenia na polski rynek. Kto wie, może jednak jakiś prywatny importer zdecyduje się na ten krok. W końcu na Allegro sporo jest podróbek choćby iPhone'a. Tyle że klon smartfona Apple'a wydaje się bardziej trendy niż ten pseudotelefon HTC z łącznością "4G".
Źródło: Micgadget