Ok, w tym konkretnym przypadku oprócz smartfona i pomysłowości potrzebny był jeszcze dron, bo telefony - jak wiadomo - nie potrafią (jeszcze!) samodzielnie latać. A przynajmniej niezbyt długo... W każdym razie model Moto X drugiej generacji został zabrany na lot po San Francisco, co pozwoliło nagrać za jego pomocą takie oto ujęcia:
Wideo zostało nagrane w rozdzielczości 4K. Motorola na swoim blogu słusznie zwraca jednak uwagę na coś, o czym rzadko się mówi: film 4K to nie tylko gwarancja świetnej jakości na telewizorze UHD, ale i większe pole do popisu w kwestii późniejszej edycji. Podczas montowania filmu FullHD możliwe jest bowiem użycie 1/4 kadru bez straty jakości, o czym warto o tym pamiętać, bo często można spotkać się z opinią "nie mam telewizora 4K = nie potrzebuję smartfona nagrywającego w 4K".
PS Ma ktoś w Was jakiegoś fajnego drona?
Źródła: Motorola