Od premiery pierwszej generacji iPad jest królem tabletów. Po prezentacji najnowszej, trzeciej wersji jedni uważają, że Apple'owi powoli wyczerpują się pomysły, inni natomiast chwalą nowy produkt. Według analityków IDC tablety z Androidem zaczną dominować w 2015 roku.
Z raportu płynie też wniosek, że tabletów będzie przybywać lawinowo. W 2010 roku było ich "zaledwie" 19,4 mln, a w ubiegłym już 68,7 mln. Na koniec roku 2012 prognozuje się liczbę 106,1 mln urządzeń, a w 2016 będzie to już niespełna 200 mln.
Z roku na rok udział iPada będzie się zmniejszał, aż w 2015 wyprzedzi go Android. Wynika to jednak tylko częściowo z zalet systemu Google'a. Równie istotne jest to, że Android jest darmowy i bardzo popularny na najtańszych urządzeniach.
To wszystko napędza sprzedaż i podnosi udziały tego systemu na rynku. W przypadku bardziej zaawansowanych tabletów poważnych graczy jest dwóch: Samsung i Asus. W ostatnim kwartale 2011 lista 5 największych producentów tabletów była następująca:
- Apple – 54,7%;
- Amazon – 16,8%;
- Samsung – 5,8%;
- Barnes & Noble – 3,5%;
- Pandigital – 2,5%.
Te wyniki potwierdzają atak tanich tabletów - w końcu produkty Amazona i Barnes & Noble należą do jednych z najtańszych na rynku. Czy Apple powalczy także o względy mniej zamożnych konsumentów? W Sieci co jakiś czas pojawiają się informacje o iPadzie mini, ale wciąż brakuje konkretów.
Z kolei polski rynek chce podbić Manta (dobre parametry techniczne w jeszcze lepszej cenie). Rynek tabletów można porównać z... samochodowymi GPS-ami, niegdyś uważanymi za dobro luksusowe. Dziś są dostępne praktycznie dla wszystkich, a na rynku tanie, podstawowe modele ścierają się z tymi z segmentu premium.
Źródło: Android and Me