Przyglądając się iPhone'owi 2G i 3G nie mam najmniejszych wątpliwości - telefony te nie przeżyłyby przypadkowego kontaktu z wodą. Po prostu zbyt dużo otworów, którymi woda wlałaby się bezpośrednio do środka uśmiercając urządzenie. Problem ten został dostrzeżony przez Apple - dlatego też 3GS ma oferować podwyższoną odporność na kontakt z wodą i kurzem.
Teoretycznie wszystko fajnie, ale wiedząc jak telefony innych producentów - odporne na tego typu niekorzystne warunki - radziły sobie faktycznie, można mieć spore wątpliwości, czy nie jest to tylko chwyt marketingowy.
Patrząc jednak na poniższe filmiki, można dojść do wniosku, że nowy telefon Apple radzi sobie z wodą bardzo dobrze - nieważne czy to jest woda z kranu, czy mocno chlorowana z basenu.
iPhone 3GS w basenie
Źródło: 9to5 • Komórkomania