iPhone 6 to nadal gorący towar - ten egzemplarz spłonął w kieszeni jednego z użytkowników

iPhone 6 to nadal gorący towar - ten egzemplarz spłonął w kieszeni jednego z użytkowników
05.12.2015 13:28
Pożar
Pożar
Źródło zdjęć: © Shutterstock
Łukasz Skałba
Łukasz Skałba

Często słyszymy o smartfonach, który zaczęły się przegrzewać, dymić, płonąć lub po prostu eksplodowały. Zazwyczaj tyczy się to jednak tańszych, chińskich produktów często niewiadomego pochodzenia. Tym razem sprawa tyczy się Apple'a.

Niektóre telefony ratują swoim użytkownikom życie, a inne próbują ich zabić ;)

Jak raportuje WSB-TV, pewien mężczyzna z Atlanty, przedstawiający się jako Rocky, był użytkownikiem iPhone'a 6 w wersji Plus. Pewnego dnia poczuł na udzie gorąco pochodzące z kieszeni jego jeansów. W tym samym momencie zobaczył również ulatniający się dym. Zareagował natychmiastowo ściągając z siebie spodnie i odrzucając je jak najdalej od siebie. Znajdował się on wtedy na zatłoczonym parkingu, a cała sytuacja musiała z trzeciej perspektywy wyglądać naprawdę komicznie. Na szczęście wyszedł on z tego wszystkie bez szwanku i nie odniósł żadnych poważniejszych obrażeń.

Naturalnie, Rocky po ochłonięciu zrobił śledztwo, którego celem było zbadanie pochodzenia felernego egzemplarza. Okazało się, że jest to używany wcześniej egzemplarz, odnowiony przez zewnętrzną firmę (nie przez Apple'a). W takim stanie mężczyzna kupił go w sieci komórkowej. Nie wiadomo, czy smartfon był reklamowany jako nowy, czy też było wspomniane, że jest refurbowany.

412155749197022118
Źródło zdjęć: © WSBTV

Co spowodowało uszkodzenie iPhone'a? Prawdopodobnie bateria, która mogła być źle wymieniona, zdeformowana lub po prostu uszkodzona. A może to Rocky używał zupełnie złej ładowarki... Ciężko znaleźć jednoznaczną przyczynę, w rezultacie czego, nikt nie chce przyznać się do winy. Apple napisał tylko, że zainteresuje się sprawą i przeprowadzi śledztwo mające ustalić przyczynę wypadku, ale na słowach się skończyło. Firma odnawiająca smartfony wysłała mężczyźnie nowy egzemplarz, jednak on nadal nie jest zadowolony i uważa, że należy mu się zadośćuczynienie za narażenie zdrowia i straty moralne wywołane staniem bez spodni w środku dnia pośród setek gapiów... Kto ponosi tutaj największą winę?

Źródło: WSB-TV, Phone Arena

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)