Przecieki na temat obsługi rysików przez tegoroczne iPhone'y krążą po sieci od kilku tygodni, ale początkowo podchodziłem do nich z dystansem. Ostatnio zaczynają jednak napływać z coraz większej liczby niezależnych źródeł, więc coś może być na rzeczy.
Do samych rysików nic nie mam, ale - jeśli wierzyć we wspomniane plotki - Apple ma podejść do tematu w dość osobliwy sposób.
iPhone z ryskiem jako opcjonalnym akcesorium
Apple bynajmniej nie ma stworzyć bezpośredniej konkurencji dla Galaxy Note'a. Chodzi ponoć jedynie o dodanie wsparcia dla Pencila, czyli rysika, który powstał w 2015 roku z myślą o iPadzie Pro.
Wyobraźcie to sobie. W 2011 roku Samsung pokazał pierwszego Note'a z rysikiem chowanym w telefonie, który z generacji na generację jest nieustannie udoskonalany. W ostatniej inkarnacji doczekał się nawet wbudowanego modułu Bluetooth. 7 lat później Apple wyskakuje z iPhone'em z rysikiem, który:
- jest wielkości długopisu;
- nie jest chowany w telefonie;
- jest ładowany przez złącze Lightning w smartfonie;
- kosztuje 429 zł.
Czy da się wymyślić coś bardziej absurdalnego? Czy przedstawiciele Apple byliby w stanie zademonstrować to rozwiązanie w taki sposób, by nie zostali zabici śmiechem podczas prezentacji?
Widzę tylko jeden plus: Apple może spopularyzować rysiki
Galaxy Note obecny jest na rynku od 7 lat, ale do dziś nie doczekał się żadnej realnej konkurencji. Ze znanych marek jednie LG od czasu do czasu wyskakuje z jakimś średniakiem ze stylusem, wykorzystując fakt, że Samsung olewa tę półkę cenową.
Gdy jednak Apple faktycznie zacznie przekonywać konsumentów, że smartfon + rysik to połączenie, które ma sens, efekt będzie łatwy do przewidzenia. Za pół roku każdy producent świata będzie miał w swojej ofercie przynajmniej 5 telefonów z rysikiem.
A ludzie - wbrew pozorom - najwidoczniej chcą korzystać z rysików
Gdy szukałem danych na ten temat, natknąłem się na ciekawe statystyki, które w rozmowie z Business Insiderem przytoczył Drew Blackard, jeden z dyrektorów marketingu Samsunga. Wynika z nich, że:
- 92 proc. użytkowników Galaxy Note'a 8 korzysta z rysika;
- 73 proc. nabywców kupiło Note'a 8 ze względu na rysik.
Podejrzewam, że dane te są lekko podkoloryzowane, bo sam znam wielu użytkowników Note'ów, którzy z S Pena nie korzystają w ogóle. Niemniej musi on mieć duże grono sympatyków, bo inaczej Samsung nie inwestowałby ogromnych pieniędzy w jego rozwój. Firma ma przecież serię Galaxy S+, czyli takie Note'y, ale bez rysika.
Szkoda tylko, że Apple - jedyna firma, która jest w stanie stworzyć konkurencję z prawdziwego zdarzenia i wymyślić rysik na nowo - najwidoczniej chce podejść do tematu w najgorszy możliwy sposób.