Ivideon [recenzja]

Strona głównaIvideon [recenzja]
20.05.2012 12:21
Ivideon [recenzja]
Zbyszek Kowal
Zbyszek Kowal

Kamerki internetowe niekoniecznie muszą służyć tylko do czatowania lub logowania się w serwisach erotycznych. Nierzadko pełnią rolę domowych strażników, rejestrując wszystko, co się dzieje, gdy nas nie ma. Co ciekawe, są na rynku takie rozwiązania, które pozwalają obserwować dom z poziomu iPada lub iPhone’a.

Zastosowań kamerki iP oraz programów do podglądania strumienia wideo może być znacznie więcej. Nietrudno sobie wyobrazić, że kamerka mogłaby posłużyć za prymitywny monitoring w małej firmie (do podglądania pracowników) lub nadzorowania niesfornych dzieciaków podczas naszej nieobecności.

Podglądaj domowe pielesze, gdy jesteś w pracy

Ivideon to darmowe i kompleksowe rozwiązanie, które powinno przypaść do gustu miłośnikom produktów Apple. Do przygotowania własnego systemu do podglądania wybranego miejsca potrzeba trzech rzeczy.

412034081782891430

Najważniejsza jest kamerka internetowa. Im lepsza jakość kamerki, tym lepszy obraz uda się przechwycić. Naturalnie do prostych testów wystarczy dowolny, nawet najtańszy model. Potrzebny jest też serwer, który będzie pomagał w nadawaniu strumienia wideo. Na koniec trzeba mieć aplikację, za pomocą której będzie można podglądać to, co wysyła się w świat.

Na rynku jest wiele różnych, płatnych i darmowych rozwiązań. Ja dzisiaj chciałbym zaprezentować Wam rozwiązanie firmy Ivideon. Zakładam oczywiście, że macie już zainstalowaną kamerkę internetową w systemie.

412034081783088038

To, od czego powinniście zacząć, znajduje się na oficjalnej stronie producenta. Z działu Downloads pobieracie klient serwera, którego należy zainstalować na komputerze. Niestety, na razie dostępna jest tylko wersja dla Windowsa. Po instalacji program automatycznie przechwyci zainstalowaną w systemie kamerkę i zacznie rejestrować dane na koncie abonenta, które trzeba założyć na serwerach Ivideon.

Darmowe rozwiązanie dla każdego

Rejestracja w systemie jest darmowa i nie wymaga większego zachodu. Dzięki rejestracji przechwytywane przez kamerkę obrazy mogą być nie tylko przekazywane dalej, ale również archiwizowane, aby można było wrócić do wydarzeń z przeszłości.

412034081783350182

Po uruchomieniu serwera i ustawieniu kamery w odpowiednim miejscu, można udać się do pracy lub w podróż. To, co dzieje się podczas naszej nieobecności, można podglądać na trzy sposoby: za pośrednictwem strony WWW, aplikacji dla dekstopa lub aplikacji dla urządzeń z iOS na pokładzie.

Darmową aplikację Ivideon można pobrać z App Store. Jest to program uniwersalny, zatem będzie działał zarówno na iPhonie, jak i na iPadzie. Po uruchomieniu aplikacji i zalogowaniu się na konto w systemie można z listy dostępnych kamer (nie jesteśmy ograniczani tylko do jednej) wybrać tę akurat nas interesującą.

412034081783546790

W kilka chwil na ekranie iPada lub iPhone’a ma się podgląd na to, co dzieje się w domu lub w innym miejscu, w którym ustawiliśmy kamerę. Naturalnie jakość obrazu zależy od jakości nadawanego wideo. Co ciekawe, aplikacja pozwala wybrać z osi czasu dowolny moment do obserwowania, w łatwy sposób można również wrócić do nadawania na żywo.

Obraz z kamerki na iPhonie lub iPadzie

Jedynym minusem tego rozwiązania jest fakt, że połączenie będzie istniało tylko wtedy, gdy komputer z dostępem do Internetu będzie włączony. Jeżeli z jakichś powodów padnie łącze, transmisja natychmiast zostanie przerwana. Co ciekawe jednak, program sam włączy się ponownie, gdy komputer się zresetuje.

To w zasadzie istota tego rozwiązania. Jako że aplikacja jest darmowa, a sam system Ivideon intuicyjny, zachęcamy Was do testów. Sprawdźcie sami, jak cała procedura przebiegnie u Was w domu, być może będzie to ciekawe narzędzie do ochrony Waszych domostw lub podglądania dzieciaków, gdy jesteście w pracy. Z naszej strony pełna rekomendacja.

[plus] Darmowe rozwiązanie

[plus] Intuicyjna rejestracja oraz instalacja

[plus] Możliwość podglądania na urządzeniach iOS

[minus] Tylko Windows

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
VoiceAsk [recenzja]
VoiceAsk [recenzja]
Grzegorz Krekin
NxtApp – recenzja
NxtApp – recenzja
Zbyszek Kowal
myPill – recenzja
myPill – recenzja
Zbyszek Kowal
Komentarze (0)