W zeszły weekend służby porządkowe w Stanach Zjednoczonych udowodniły, że uciążliwy pasażer wcale nie musi być bezkarny. Pani Lakeysha Beard, pasażerka pociągu amerykańskiego przewoźnika Amtrak, wybrała się w długą podróż z Oakland w Kalifornii. Zaraz po zajęciu miejsca w pociągu Beard rozpoczęła głośną rozmowę przez komórkę.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że z komórką nie rozstawała się praktycznie przez cały czas. Zirytowani pasażerowie początkowo zwracali uwagę problematycznej pasażerce, ta jednak nic sobie z tego nie robiła. Do pomocy wezwano obsługę pociągu, która ostatecznie zdecydowała się na zatrzymanie składu w Salem w Oregonie. Po 16 godzinach podróży pasażerka została wyprowadzona z pociągu pod eskortą mundurowych.
Amtrak train stopped by police
Po wyprowadzeniu Lakeysha Beard poskarżyła się, że władze potraktowały ją bez należytego szacunku. A może brakiem szacunku były jednak krzyki i awantury w specjalnym, cichym przedziale?
Źródło: komonews