Na taki właśnie pomysł wpadł jeden z iPhone-zapaleńców. Zbudował on charakterystyczną platformę-kierownicę, gdzie umieścił iPhone'a. Sterowanie odbywa się najzwyczajniej w świecie poprzez kręcenie kierownicą. Zresztą zobaczcie sami:
Jak zapewne się zorientowaliście - iPhone w żaden sposób nie jest podłączony do stworzonej "kierownicy". Jest on po prostu wsadzony na jej pokład (:.
Trudno jest mi wyobrazić wrażenia płynące z korzystania z takiej "platformy", ale na pewno po jednym wyścigu byłbym już zmęczony. Oczywiście zależy, co kto lubi.
źródło: iphoneitalia.com